Szukaj
To jakiś joke !?? Chyba nie napisał tego poważnie...zawsze przy świetle dziennym gdy jest jasno (ISO 800 w D90 dla mnie już nieakceptowalne
Ja mam chyba wielkie szczęście, bo mój D90 trafia idealnie w punkt z jasnymi stałkami na F1.8 i F1.4 i to nawet na bocznych punktach !![]()
Warto jednak dodać, iż miałam kiedyś egzemplarz tego body, w którym były nieznacznie przesunięte punkty AF i de facto ostrość ustawiana była inaczej, niż tego chciałam. Trzeba było to wyczuć, wziąć pod uwagę przy fotografowaniu z AF. Może tu jest problem u Was ? - bo to, że D90 nie nadaje sie do stałek to jakaś bzdura.
Nikon
tak samo w D5000, D5100, D80, D200, D3000, D3100. Bo moduł AF jest ten sam. A dlaczego te aparaty się tak rzadko pojawiają? Bo ich użytkownicy albo nie doszukują się na siłę problemów, albo mają wyszy poziom tolerancji (w przypadku np. D3000).... albo?
Każdy ma inny aparat, nie ma dwóch idealnie takich samych sztuk. D90 jest niezwykle popularna (na rynku od 4 lat i kilku miesięcy!), moze dlatego?
Jak się skupisz na robieniu zdjęć, to z reguły nie będziesz mieć problemów.
Jak się skupisz na szukaniu problemów, to nie będziesz mieć ładnych zdjęć.
Mój aparat nie ma problemów z AF, nie chlapie olejem i nie sypie kurzem na matrycę.
A teraz jest do tego mały, lekki i ma fajne stałki. E-M10!
D90 mam w zapasie, poza tym mam jeszcze D800, więc z tolerancją błędów jest raczej niżej niż wyżej w moim przypadku.
Nie twierdzę, że D90 jest ideałem, ma on swoje wady, swoje lata (konstrukcja). Na pewno jednak da sie nim robić zdjęcia z jasnymi obiektywami, nie ma powodu do wielkiego narzekania. Warunek - punkty AF na swoim miejscu.
Nikon
Robić zdjecia można wszystkim...
Pozostaje tylko sprawa powtorek zdjęć nietrafionych.
Cieżko prosić np księdza żeby powtórzył zakładanie obraczek,
ponieważ af nam nie trafił.
Rodzinne, studyjne etc spoko można powtórzyć. Tyle ze wtedy
w sumie nie potrzebujemy już F1,4...
Streeta natomiast można robić na manualnych plackach tez z powodzeniem.
Jak sie nie trafi lub nie zdąży, nie ma tragedii-byle zabawa była fajna.
PS.
Tak jak kolega wyżej, zapinajac te same szkła do d700
nie mam żadnych problemów.
Natomiast tu gdzie jestem, kupując szkło F1,4 wymagamy
uzywalnosci właśnie na tej wartości. Czy serwis kalibruje na
1,4 - 2,8 - czy tez f5,6 to nie moja sprawa. Ma być dobrze na F1,4.
Jeśli nie jest a ja potrafię to pokazać sprzedawcy w sklepie...
...mając do tego ubezpieczenie na klamoty...mogę spokojnie
chcieć zwrot kasy za puszkę. Niestety co serwis i inny kraj,
to inne zwyczaje. To bardzo przykre.
... ucze sie patrzec i widziec...
i duqa z tego...
Ja rozumiem próg akceptowalności ale iso tylko do 800 w takiej lustrzance z wielką (w porówaniu z nawet bardzo zaawansowanymi kompaktami) matrycą to raczej jakis fetysz... Z takim "progiem" to D7000 można używac tylko do iso 1200))
d90 ale Ty marudzisz... To nie rób księdzu stałką i po problemie. Jakoś innym trafia za pierwszym czy drugim razem a Ty masz same problemy. Za cenę D700 można kupić cztery D90 więc porównanie całkiem zabawne - obojętnie czego by dotyczyło.
Zależy do czego i myślę, że tu jest pies pogrzebany. Są dziedziny gdzie jakikolwiek szum, utrata detalu czy nasycenia nie są mile widziane i dla takich osób iso 800 w D90 może nie spełniać ich standardów. Dla mnie taką dziedziną jest makro. Podczas np podróży nie przeszkadzają mi nawet wyższe wartości ale w makro wygląda to może nie fatalnie ale jednak słabo. Dla kogoś taką dziedziną może być portret lub krajobraz. Ostatnio oglądałem nowe DVD Joe McNally i w ostatniej scenie przy portrecie grupowym poprosił o backup w postaci D3s w razie gdyby musiał wyjść z ISO powyżej 400 na D3X. Fetyszysta? Raczej nie, po prostu oczekiwał określonej jakości. Nie wiem do czego cytowany przez Ciebie kolega używał D90, ale jeśli zależało mu na wysokiej jakosci(oczywiscie na tyle, na ile pozwala ten sprzęt) to wcale mu się nie dziwię.
Skontaktuj się z nami