Jak na fotografa, który zajmuje się między innymi zdjęciami ślubnymi, to niestety, ale nie da się powyższego zdjęcia określić inaczej niż... lenistwo. Zakładam podstawową nawet świadomość obróbki w tej profesji, a po dosłownie kilku ruchach suwaków mamy kompletnie inne zdjęcie. Nie wiem, czy to jest plik prosto z aparatu, ale jeśli nie, to polecałbym przemyślenie kolejnej takiej wrzutki. A zamiast komentarza co i jak, powinno wystarczyć porównanie poniżej. Nie można tak zostawić i pokazać dziewczynie zdjęcia! Tu przykład najmniejszego nawet wysiłku, jaki powinieneś włożyć w coś, co pokazujesz nie tylko zainteresowanej osobie, ale i nam: