Ja wyraz "ingerencja" rozumiem inaczej.
Wydaje mi się, że nie zrobiłem żadnej zmiany. Pewności nigdy mieć nie będę, bo nie wiem na razie nawet co robi po stronie aparatu zwykła operacja odczytu listy błędów.
Czy podłączenie aparatu w tryb serwisowy, odczytanie numeru seryjnego, listy błędów, liczby wyzwoleń, zrzut EEPROM i flash do plików to jest już ingerencja w elektronikę? Nie jestem do końca o tym przekonany. Ale jestem rozumnym człowiekiem więc jak mi serwis udowodni czarno na białym, że zrobiłem to i tamto w puszcze, co naprawdę wymagało od nich ponownego wgrania wsadu kalibracyjnego etc., to zwrócę honor, podwinę ogon i na kilka dni schowam się pod kocem
A co z osobami, które zrobiły sobie tym oprogramowaniem DARMOWE mapowanie hot pixeli? To już moim zdaniem spokojnie łapie się na ingerencję... Nikon do dzisiaj nie przygotował dla użytkowników DARMOWEGO programu do mapowania hot pixeli, nawet dla starych, już dawno wycofanych z linii sprzedażowej puszek, wraz z prostą instrukcją krok po kroku jak to należy zrobić. Takiej polityki nie jestem w stanie zrozumieć.
+1. Na wszelki wypadek nawet dzisiaj kolejny raz przeglądałem skany gwarancji... dlaczego skany? Miałem obawy, że mogą mi nie chcieć oddać oryginałów
Rzeczywiście, temat nam się trochę rozpłynął i moje wcześniejsze wypowiedzi zaczęły nabierać cech emocjonalnych (co nie oznacza, że się do nich nie przyznaję).
Już precyzuję - w stosunku do puszki, która jest obecnie w serwisie na razie nie mam sprecyzowanych ewentualnych dalszych kroków. Wszystko zależy od tego, co serwis naprawi... lub popsuje. Jak już będę miał puszkę w rękach, to podejmę decyzje co dalej. Mam zrzuty EEPROM-a i flash, będę mógł sobie porównać czy naprawdę dokonali w nich jakichś zmian.
W sprawie wycieku oprogramowania serwisowego chciałbym uzyskać pewność czy serwis jest w stanie, czy nie jest w stanie, sprawdzić podłączenie aparatu w tryb serwisowy (pomijam już kwestię czy serwis jest w stanie stwierdzić co zostało zmienione, bo tego chyba nie da się wywnioskować, a oni sami nam się nie pochwalą). Na chwilę obecną mam wrażenie, że serwis stosuje sobie uproszczenie - podłączenie aparatu w tryb serwisowy == ingerencja w elektronikę.
Poza tym, jak znajdę więcej czasu to mam w planach zacząć rozgryzać protokół serwisowy Nikona. Tak mi się wymyślił, przy okazji dyskusji tutaj o mapowaniu, prosty program do mapowania hot pixeli. Why? Because I can!
Szukaj





Skontaktuj się z nami