Close

Strona 5 z 7 PierwszyPierwszy ... 34567 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 50 z 68

Wątek: Casio keyboard

Mieszany widok

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #1

    Domyślnie

    Dzięki. Książka Klechniowskiej zamówiona. Resztę książek kupowałem ostatnio córce, więc skorzystam A w dobie internetu czy wszechogarniającej cyfryzacji nie ma jakichś video kursów czy programów komputerowych co po podłączeniu sprzętu do komputera bardziej by się nadawały do nauki?

    Ten KORG 170 w cenie M-Audio czy Yamahy, pytanie czy warto tyle dać za używany SP-500?

  2. #2

    Domyślnie

    SP 500 to nie jest tylko piano, ma to funkcje keyborda.
    To są solidne sprzęty biorąc oczywiście pod uwagę cenę.
    Wypowiedzi wskazywały, iż chcesz sobie po prostu pobrzdąkać, a nie ma co ukrywać, że najczęściej lewa ręka nie ćwiczona od "małego" nie będzie sprawna na tyle by używać jej w roli akompaniamentu, nie wspominając o bardziej wyszukanych układach muzycznych. Prawą wyćwiczysz na tyle by coś zagrać, lewą byleś trafił przynajmniej poprawnie akord, resztę zrobi za ciebie instrument.
    Dziś kapele bezczelnie tną na midach, nawet nie zadając sobie trudu by użyć autoakompaniamentu. Więc osiągnięcie 3 palców po lewej i 5 po prawej w odpowiednim czasie i miejscu będzie sukcesem i przyjemnością.
    http://www.krupienko.pl/galeria/

  3. #3

    Domyślnie

    W Twoim zasięgu finansowym jest tylko M-Audio.
    Chyba, że wyznajesz zasadę zastaw się a postaw się. Wszystkich brzmień z Korga Sp-500 i tak nie wykorzystasz a te 14 z M-Audio na początek Ci powinny wystarczyć.
    Jak złapiesz bakcyla to i tak jedyną drogą jest sampler i sequencer na kompie i używanie instrumentu jedynie
    jako klawiatury sterującej.
    Docelowo zbieraj na Wersi i dajesz dajesz... http://www.youtube.com/watch?v=qt11INic384
    http://www.youtube.com/watch?v=E2DcawleYIY

  4. #4

    Domyślnie

    Darmowe oprogramowanie jest żałosne, te które jest coś warte kosztuje tylko trochę mniej niż cały instrument.
    Nie próbowałem tego M-Audio, być może jest dobry, nie namawiam też do SP-500.
    Dodam jeszcze, że klawiatura i słuchawki to trochę liche zestawienie. Prawdziwy instrument daje lokację dźwięku, do tego dochodzi samo "klepanie" klawiatury, to trzeba słyszeć, niestety nie da się w słuchawkach.
    Dla tego dobrym rozwiązaniem są kompletne minipianina z własnym nagłośnieniem. Koncertu się nie zrobi, ale do podstawowej nauki się nadaje. Dźwięki płynące gdzieś z głośniczków komputerowych, hmm.... Do tego prawdziwy fortepian i pianino to nie MP3, niedopasowane głośniki choćby mocne przy dobrym wyjściu z klawisza będą charczeć a nie brzmieć. Takie duperelki niby ale szybko zniechęcają do kontynuacji nauki, wtedy to wyrzucone nawet pieniądze na nuty.

    PS. METRONOM - nie wiem jak inni ja jestem staroświecki i uważam iż samo tykanie metronomu elektronicznego jest kiepskim rozwiązaniem, nie ma to jak wahadłowy, nie tylko tykanie ale i widok wychylającego się wahadła pomaga utrzymać rytm.
    Ostatnio edytowane przez tomajk ; 13-02-2013 o 22:48
    http://www.krupienko.pl/galeria/

  5. #5

    Domyślnie

    Ja to może się wciągnę a może nie ale pianino jest kupowane dla córki z nadzieją, że jej się za prędko nie znudzi. Chodziła 2 lata do przedszkola muzycznego na pianino a teraz do szkoły muzycznej. Póki co mamy w domu jakieś "zabawkowe" Casio z multum instrumentów typu np. wyścigówka i co prawda gra wciśnięcie kilku klawiszy na raz ale nie reaguje na nacisk, klawiatura ma mało klawiszy i w dodatku są one małe (raczej dla dzieci). Zatem przyszedł czas kupić coś normalnego a to, że może ja też z czasem coś będę chciał pobrzdąkać to poboczny temat (zważywszy na pracę za dnia to tylko w godzinach wieczorno-nocnych, więc musi to być na słuchawkach).

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ropusz Zobacz posta
    pianino jest kupowane dla córki z nadzieją, że jej się za prędko nie znudzi.
    Jak już jakiś czas temu pisałem w innym wątku, trzeba rozgraniczyć naukę i zabawę. Wszelkie połączenia typu nauka przez zabawę, może się wciągnie itd to, wybaczcie, pierdoły. Albo jedno albo drugie. Jeśli dziecko wykazuje talent, o czym powie doświadczony nauczyciel, warto go rozwijać. Damy w ten sposób dziecku dodatkową umiejętność, która być może przyda się w życiu. Ale nauka boli rodziców. Jak nauczyciel powie, że potrzebne pianino to nie ma że się nie zmieści. Jak ma być nauka to musi być. Zamiana na parapet spowoduje rychłe skończenie nauki i rzucenie zabawki w kąt. Nie pytajcie mnie jak to działa. Ważne, że właśnie tak jest.

    Jest jeszcze inny aspekt edukacji muzycznej dzieci. Zaobserwowałem to na swoich. Dziecko kształcone dodatkowo muzycznie, ma kontakt z innym środowiskiem, inaczej się rozwija. Jeśli ktoś choć raz był w PSM-ie na pewno rzuciło się na uszy, że w odróżnieniu od zwykłych szkół, nie ma 150dB wrzasku na korytarzach, palenia w kiblach, mięsa że uszy więdną, ochrony, monitoringu itd. Inni ludzie. Nie ma takiej ilości chamstwa, wulgarności. Z tego względu jako "odtrutkę" warto dziecku dać trochę normalności a nie czekać aż przejdzie swoją gehennę w szkole powszechnej.
    Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 13-02-2013 o 22:57
    Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
    monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało

  7. #7
    Oszczędny w słowach
    Dołączył
    03 2008
    Miasto
    Ruda Śląska
    Posty
    162

    Domyślnie

    ropusz,
    nie wiem jaka klawiature ma ten M-AUDIO ale kiedyś dotykałem te rzeczy i było na sprężynach że hej,
    każda yamaha z klawiaturą GHS będzie o niebo lepsza, Korgi SP-xxx też mają ciekawsze klawiatury z tego co wiem.

    Co do nauki - pytanie czy chcesz mieć przyjemność i grać piosenki i kolędy i tak sobie pobrzdąkać czy nauczyć gra bardzo porządnie.
    Klechniowska jest ok bo daje ogólne podstawy, troche gam i pasaży też jest ok ale bez przesady, to ma być przyjemność a nie niewiadomo co.
    Amerykanie mają bardzo chwalony Alfred's Book czy jakoś tak.

    I weż pod uwagę jedną rzecz - na złym instrumencie się nie chce grać. Jak roważasz temat że chciałbyś się sam nauczyć też coś więcej i mieć bardziej przyszłościowy instrument to ceny się zaczynają od 2 tysięcy w górę. Zależy ile kasy chcesz władować. Zawsze też możesz kupić na początek używkę jakąś z allegro,
    a potem kupić coś lepszego.

    Z drugiej strony możesz takie coś rozważyć
    http://www.thomann.de/pl/thomann_sp5100.htm
    Rudym ludziom nie można ufać, rudzi to krętacze.
    A, łysemu też nie można ufać, bo może być rudy.

  8. #8

    Domyślnie

    ropusz nie skazuj dzieciaka na słuchawki, lepiej jak będzie rozwijać słuch normalnie.
    Na początku to bębnienie jest wkurzające, ale to nie trwa wiecznie.
    Czerwone gęby zazdrosnych rodziców gdy twoje siądzie przy instrumencie na auli w średniej szkole i zagra wynagrodzi te cierpienia
    Zgadam się z Tom01, jeśli już SM to jest inny świat, wszelkie lipne zabawki dają lipne efekty.
    Nie dostaniesz instrumentu do nauki za 999zł tak samo nie zapakujesz do szafy takiego co się do nauki nadaje.
    Klawisz nawet nie powinien czekać w kącie, przecież codziennie musi być wykorzystany a w miarę przyzwoity waży swoje no i nie sposób skręcać go za każdym razem.
    Ostatnio edytowane przez tomajk ; 13-02-2013 o 23:20
    http://www.krupienko.pl/galeria/

  9. #9

    Domyślnie

    Dziecko będzie grało do godz. max 21 bez słuchawek a potem ja bym sobie chciał coś pobrzdąkać to zważywszy na godzinę to już tylko na słuchawkach, nie licząc ewentualnych weekendów. Teraz Casio leży na stoliczku i jest ok. Taką np. Yamahę P-35 też chciałem kłaść na stoliczku, stole czy gdzie będzie miejsce i nie mam zamiaru codziennie wkładać za szafę. Natomiast jak ktoś wpadnie od wielkiego dzwona to chciałbym mieć możliwość je usunąć, żeby na środku nie leżało. Z normalnym pianinem to trochę ciężka sprawa Nie chcę szkolić dziecka do konkursów Chopinowskich, chcę żeby miało przyjemność z gry i jednocześnie się rozwijało muzycznie - to podobno pomaga w rozwoju w naukach ścisłych.

  10. #10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ropusz Zobacz posta
    Nie chcę szkolić dziecka do konkursów Chopinowskich
    Jakiekolwiek utwory Chopina są na koniec II stopnia PSM (czyli 6-8 lat nauki!) a to już baaardzo zaawansowany poziom. Tak po prawdzie nawet I stopnia nie da się przejść bez pianina w domu. Sam Pan musi zadecydować. Podjęcie wyzwania nauki muzyki to nie jest byle co. Wymaga przemyślanego i poważnego podejścia. Pobawić się zawsze można, ale zabawa (czyli to co teraz) i nauka to dwa różne kosmosy.
    Ostatnio edytowane przez Tom01 ; 13-02-2013 o 23:55
    Zawodowo zdjęć nie robię już ze 25 lat, ale coś tam zostało. Teraz rozwiązuję problemy innych fotografów.
    monitory.mastiff.pl - masz problem z kolorem, wal śmiało

Strona 5 z 7 PierwszyPierwszy ... 34567 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •