Cytat Zamieszczone przez wolnyslimak Zobacz posta
Ja zawsze jeżdżę w styczniu (bardzo różne rejony alpejskie) i musze powiedzieć, że jak zawsze pogodę miałem pół na pół. Chmury ze słońcem na przemiennie. Twoja odsłona z pomarańczowymi kanapami i chyba latającym Mozartem bardzo przyjemna. Ze stoków Wagrain ( tam gdzie na górze zaczyna sie czarna i czerwona trasa ) robione?
Nie mam tam zdjęć z latającego Mozarta, to fajna trasa ale wolę czerwoną ósemkę Trzy pierwsze są ze szczytu najbliżej Wagrain (ale nadal jest to Flachau - dojeżdża tam kanapa 4-os Top Liner), pozostałe dwie to trasy od strony wschodniej.
Odnośnie pogody, to niestety nie ma reguły. Jeździłem w styczniu, jeździłem w lutym, i bywa nawet gorzej niż pół-na-pół. Ale w miarę jak mój fotonałóg rośnie, zmienia mi się postrzeganie pogody - ta "brzydsza" wcale nie jest zła, a bezchmurne niebo wcale nie jest aż tak dobre