Ja zawsze jeżdżę w styczniu (bardzo różne rejony alpejskie) i musze powiedzieć, że jak zawsze pogodę miałem pół na pół. Chmury ze słońcem na przemiennie. Twoja odsłona z pomarańczowymi kanapami i chyba latającym Mozartem bardzo przyjemna. Ze stoków Wagrain ( tam gdzie na górze zaczyna sie czarna i czerwona trasa ) robione?
Świetnie napisane![]()
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami