To zależy jaka jest scena. Pamiątkowo-sentymentalnie lepszy jest kolor.
Szukaj
To zależy jaka jest scena. Pamiątkowo-sentymentalnie lepszy jest kolor.
red light, dark room...
Mój pierworodny miał taką żółtaczkę, że kolor nie wchodził w grę...no chyba, że celem udokumentowania. Presja rodziny (o której wspominał Archibald) powoduje, że po prostu mam swoje albumy z BW, dużymi formatami itp. a Najwyższa Władza ma swoje, w kolorze (dobrze że choć do 13x18 powoli się przekonuje...). Generalnie dzieciństwo, które pragniemy im zapewnić jest KOLOROWE do bólu i BW dodając wiadomą nutkę artyzmu zabiera jednak wiele przekazu oddawanego kolorem. Autorowi zaś gratuluję Potomka i życzę dużo dużo dużo udanych kadrów o co, jak zdołałem się zorientować, będzie u niego nietrudno!!!
AMATOR
Dzięki Panowie, w kolorze pewnie też coś będzie. Sam z dzieciństwa mam tylko zdjęcia w BW i totalnie mi się to podobaKolejne dzisiaj.
Skontaktuj się z nami