Cześć, trochę mnie nie było, powinno wystarczyć. Aparat generalnie też odpoczywał ale coś tam jednak w ubiegłym roku zrobiłem. Podczas kilkudniowej wycieczki do Sopatowca - "przyjaznego domu w górach" (okolice Łącka, miejsce bardzo ciekawe - polecam), oprócz wielu standardowych kadrów trafił się ten szczególny. Przed domem wisiał hamak i miałem go cały czas na oku, w końcu trafiła się wylegiwaczka-czytelniczka. Ja jak zwykle, nawet w górach miałem przykręcony tele, zostało tylko pstryknąć.
Sopatowiec, październik 2012 r.
Pozdrawiam![]()
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami