Close

Strona 6 z 7 PierwszyPierwszy ... 4567 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 51 do 60 z 62
  1. #51

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pil74 Zobacz posta
    Podobnie miałem z prawą nogą. Stopa w lewym bucie jak w kapciu, w prawym już gorzej. Wynikało to jak się okazało z tego, że na stoku mocniej pracuje prawą stroną.
    Pomogła dokładna regulacja zapięcia. Pierwsze dwie klamry ustawione tak aby stopa była dobrze trzymana ale żeby zbyt dużego ucisku nie miała. Klamry na piszczeli ustawione dość mocno aby w tym miejscu but dobrze nogi się trzymał.
    Teraz 4h jazdy to żaden problem, wczoraj np 7h

    Co do twardości to nie bierz zbyt miękkiego buta. Celuj w 80-100.
    Pozdrowienia ze stoku
    Aktualnie z Kamienicy
    Pan w sklepie z butami powiedział mi że 60 to będzie dla mnie doskonały but,ale nie wiem czym się kierował mówiąc to...
    Może uda się coś wybrać w poniedziałek i zjechać kilka razy póki jeszcze jest trochę śniegu
    Miłego szusowania życzę
    Idź własną drogą,bo w tym cały sens istnienia,aby umieć żyć...

  2. #52

    Domyślnie

    Szusowanie całkiem miłe mimo niezłego mrozu

    pozdrowienia z Czarnej Góry
    Ostatnio edytowane przez pil74 ; 20-01-2013 o 23:22
    nic...

  3. #53

    Domyślnie

    Ja 3 sezony temu jak zaczynałem to poszedłem i kupiłem buty 2 nr za duże bo mniejsze mnie za bardzo cisnęły. I to był błąd bo stopa latała w bucie na strony i sterowność była żadna. W zeszłym roku poszedłem do Decathlona, Go-Sport i Intersport i kupiłem chyba 5 par butów, które po przymiarce w sklepie wydawały się najlepsze. Max o 1/2 numeru większe, wszystkie z flex poniżej 80, kilka miało szerszą stopę (było specjalnie oznaczenie na bucie, chyba nawet 104mm). Buty różniły się też podbiciem - jak ktoś ma wysokie to tu większość producentów nie rozpieszcza. W domu posiedziałem w każdym bucie po 1h przed telewizorem, trochę pochodziłem po mieszkaniu. Wybrałem jedną parę a resztę zwróciłem. Wybrałem Tecnica. Jeszcze dobrze mi pasował Salomon Mission RS 7 tylko kolor mi nie odpowiadał. Z wygodnych (szerszych) jest jeszcze Atomic B-Tech.

    U mnie poza wysokim podbiciem głównym problemem jest duża łydka. Niektóre buty to również uwzględniają np moje, które mają 3 klamry i taśmę.

    No i tak, jak już ktoś wcześniej pisał - nie można zaciskać na maksa. Zasadniczo, jak nie będziesz w stanie wysiedzieć w mieszkaniu w bucie przez 30 min to na stoku zrezygnujesz po pierwszym zjeździe.
    Ostatnio edytowane przez ropusz ; 25-01-2013 o 14:50

  4. #54

    Domyślnie

    Dalej mierzę różne buty i problem ciągle ten sam 9-10 luty wybieram się na stok i postanowiłem że spróbuję jazdy na desce,może to jest lek na moje problemy.Podobno na desce dużo trudniej niż na nartach,ale skoro nie potrafię jeździć na jednym i drugim to o trudności za wiele pisać nie będę
    Idź własną drogą,bo w tym cały sens istnienia,aby umieć żyć...

  5. #55

    Domyślnie

    Spotkałem się ostatnio na stoku z kolegą, obaj zaczęliśmy narzekać na stopy, bóle, wysokie podbicia... I wyszło na to że obaj po tych problemach wybraliśmy buty Nordica, jedyne buty z używanych przeze mnie, w których nie czuję dyskomfortu
    Suzuki SV 650N

  6. #56

    Domyślnie

    Dalej mierzę różne buty i problem ciągle ten sam 9-10 luty wybieram się na stok i postanowiłem że spróbuję jazdy na desce,może to jest lek na moje problemy.Podobno na desce dużo trudniej niż na nartach,ale skoro nie potrafię jeździć na jednym i drugim to o trudności za wiele pisać nie będę
    Jeśli nie wiesz jak się jeździ, to skąd wiesz, że na desce jest trudniej? Mój kumpel (lat 40) namówił swojego ojca na deskę. Starszy pan śmiga aż miło.
    R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog

  7. #57

    Domyślnie

    Z moich obserwacji Ci co zaczynają na desce dużo częściej zaliczają wywrotki od tych co zaczynają na nartach. O problemach z podjazdem na orczyku już nie wspomnę

    Co do butów to najlepiej iść do kilku sklepów i jakiś but powinien pasować, nóżki lekko ugięte a nie wyprostowane i bez ściągania na maksa. W zasadzie górne klamry muszą dobrze trzymać a te dolne to nie aż tak bardzo.

  8. #58

    Domyślnie

    Z moich obserwacji Ci co zaczynają na desce dużo częściej zaliczają wywrotki od tych co zaczynają na nartach. O problemach z podjazdem na orczyku już nie wspomnę
    Orczyk to chyba specyficzny polski patent. Akurat jazda na tym wynalazku jest jedną z trudniejszych ewolucji na desce. Co do wywrotek, to na desce nie da się jechać pługiem. Poza tym "jak się*nie psewrócis, to się*nie naucys". Co do butów to chyba wygodniejsze, do tego wiązane (mam na myśli buty do miękkich wiązań).
    R6008, Y124G, Ye35, ZI; Blog

  9. #59

    Domyślnie

    - Gazdo, jeździcie na nartach?
    - Mniej więcej.
    - Co to znaczy mniej więcej?
    - Mniej na nartach, więcej na d..ie.

    Ci co zaczynają na desce to więcej leżą niż jeżdżą

  10. #60

    Domyślnie

    Żal d..ę ściska, jak się patrzy na parapeciarza przed i po orczyku
    jedyny plus, to szybsze zakładanie butów
    Suzuki SV 650N

Strona 6 z 7 PierwszyPierwszy ... 4567 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •