Moja zdobycz z przedwczorajszego zachodu... I pomyśleć, że miałem zostać w domu, bo za oknem trochę padało i nie zanosiło się na ciekawy zachód. Z resztą już nie pierwszy raz mi się zdarzyło, że po szarym, deszczowym i ponurym dniu słońce pokazuje się na horyzoncie na te kilka minut podczas zachodu tworząc niesamowite warunki.
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami