Close

Pokaż wyniki od 1 do 9 z 9
  1. #1

    Domyślnie Pytanko refleksyjne...

    Drodzy Nikoniarze i Pozostali również,


    zwracam się do Was z ogromną prośbą o podzielenie się doświadczeniami
    w celu uzyskania genialnej recepty w temacie następującym:

    jesteście w posiadaniu softboxa i parasolki odbijającej, 2-3 lamp błyskowych,
    chcecie osiągnąć ich fenomenalne odbicia w oczach wyfacanego delikwenta;

    jak takowe osiągnąć ?

    Wszelkie uwagi dotyczące chociażby wysokości i kąta ustawienia statywów w stosunku- mile widziane.


    PS. Ze zbyt skromnego doświadczenia dodam, nie jestem absolutnie ukontencony pozyskanymi refleksami,
    na dowód dowieszam jeden z nich tutaj:

    http://w786.wrzuta.pl/obraz/aar0pRgZH73/oko

  2. #2

    Domyślnie

    Nie bede wnikal czemu chcesz cos czego wiekszosc unika

    Nie rozumiem co jest nie tak z powyzszym zdjeciem a czego oczekujesz ? Masz odbicie jak ta lala wiec gdzie problem ? Chcesz ich wiecej ? Dostaw wiecej lamp

  3. #3

    Domyślnie

    Strusiu, wydało mi się podejrzane to Twe skomplemencenie mnie, serio.

    Ja naprawdę nie wiem, jaka powinna być chociażby wielkość owego odbicia w oku,
    następnie jego położenie w kontekście samej źrenicy, całej tęczówki.

    Czy soft może, czy jednak nie powinien przecinać źrenicy ?

    Pytania takiej natury mnie dręczą, subiektywnie nie spodobał mi się ten mój "efekt" oczny...
    Ostatnio edytowane przez Nikoniczek ; 05-01-2013 o 14:05

  4. #4

    Domyślnie

    Odbicia w oku są jak najbardziej... pożądane. Dodają oku trójwymiarowości i blasku. Wystarczy zerknąć na rysunki japońskich artystów od mangi czy anime - oni dodają je celowo. Co do tego jaki kształt i umiejscowienie, to wynika ono z oświetlenia sceny i nie jest tak ważne jak to, jak rozkład światła na twarzy. Blik w oku jest dość istotny w przypadku ringflaszy natomiast.

  5. #5

    Domyślnie strusia rada

    Za radą strusią polazłem,
    na dwie parasolki tym razem jadę,
    dalej nie jestem kontent;

    http://w760.wrzuta.pl/obraz/apiEcVgroaL/2_parasolki

    przyznaję jednak, z daleka te refleksy
    nie podpadają aż tak mocno.


    __________________________________________________ ____________________________________

    Liczyłem mocno, "zawodowcy" dorzucą swoje 3 grosze w ramach optymalizacji na planie zdjęciowym...

  6. #6

    Domyślnie

    No ale rozumiem, że oprócz samych oczu to masz na zdjęciach coś jeszcze? Czy to może jakaś kronika kryminalna? W skrócie: o ile kształt czasem ludzie wolą prostokątny oraz okrągły niż na przykład poszarpany, o tyle samym rozłożeniem bym się kompletnie nie zajmował. W każdym razie ja nie kojarzę, by ktokolwiek narzekał na obecność refleksów w oczach. To ich brak bywa zastanawiający, a nie ich obecność. Taka natura ludzka - w oczach ma się odbijać otaczający świat - w tym źródło światła. Inaczej nasz mózg może wyczuć jakąś niespójność obrazu.
    W niektórych przypadkach bliki specjalnie się dodaje nawet. Bywa też tak, że jest blik tylko w jednym oku - wówczas można go w drugim powielić.
    Zdjęcia w naturalnym świetle, naprzeciw okien domowych, także często w oczach dają okien odbicie. Nie ma co kombinować moim zdaniem.

  7. #7

    Domyślnie Miliony za konkret...

    Zakładam więc, ty także nie należysz do tych tzw. "profi" w tej branży,
    brakuje ci praktyki w rzeczonym temacie, do momentu zakupu
    parasolek i softu nie miałem jej również,
    z refleksami w oczach stykałem się wyłącznie przy użyciu lamp błyskowych.

    TO NIE TO SAMO !

    Często komentuję zdjęcia moich kolegów fotografów, studyjnych portrecistów,
    w niespełna sekundę umiem rozstrzygnąć- naturalnie tylko subiektywnie-
    "te oczy" wypełniają zakres mojej próżności, "tamte" zaś nie.

    Aby nie być gołosłownym, przykład jednych z tej 1. grupy (moje zaliczam do tej 2.):

    http://w465.wrzuta.pl/obraz/0BmJZjdpCgy/oczy_gustowe

    Widać na (w) nich wyraźnie, refleksy nie zachodzą na źrenicę,
    te dwa z godziny 19.00-20.00 są ładne w kształtach,
    ten z prawej strony jeszcze delikatniejszy i mniejszy.

    Powiem więcej z mego marnego doświadczenia:
    w pomieszczeniu, którym dysponuję, mogę oddalić się
    około 125 cm w lewo i prawo od obiektu, do tyłu zaś 300.
    Końcem parasolki lub softu zahaczam o sufit na wysokości 225.
    Po trzykrotnym rozłożeniu sprzętu i jakichś 10 różniastych pozycjach
    wysokościowo-kątowo-odległościowych okazało się potem na monitorze,
    WSZYSTKIE refleksy włażą mi brzydko na źrenicę
    (a marzyłbym jak dziwkę posunąć na lewo chociażby).

    OGROMNA PROŚBA do czytających mnie, za to mających zero wspólnego z podobnym majsterkowiczostwem:
    proszę ominąć mnie odpisująco niczym śmierdzące gówno, ja też mam teorię opanowaną w jednym palcu...

  8. #8

    Domyślnie

    Odwróć parasolki i świeć przez nie. Wówczas będziesz miał większe odbicie i większe pole manewru, a tym samym możliwość ustawienia ich mniej centralnie. No chyba, że parasolki nie są prześwitujące, wówczas w małym pomieszczeniu lepiej chyba skorzystać z blend lub innych dużych płaszczyzn rozpraszających lub odbijających. W tym z sufitu. No ale ja tylko teoretyzuję, a teorię znasz ponoć, więc to tyle z mojej strony.

  9. #9

    Domyślnie

    Wielki owadzie w środku,

    dzięki za sugestię, mam parasolki takie i ówne właśnie.
    Jak wygląda ich odbicie jednocześnie, pokazałem już wcześniej:

    http://w760.wrzuta.pl/obraz/apiEcVgroaL/2_parasolki

    Rzecz jasna, przez jedną przepuszczam, ta druga odbija (siłą rzeczy).

    __________________________________________________ ____
    Ja też tylko teoretyzuję, ze mnie dupa nie fotograf.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •