Takie jedno przy kościele...poproszę o ocenę.
Szukaj
Takie jedno przy kościele...poproszę o ocenę.
No, powiem tak (rozumiem, że to początki).
Na pewno do zdjęcia darzysz pewną wagę sentymentalną, jak zresztą każdy. Sam ilu to nie mam zdjęć (lub nie miałem), które uważam za dobre, a których inni nie są w stanie docenić (z reguły wychodzi się z tego stanu po jakimś czasie, albo wtedy zostajesz doceniany, czego Ci życzę). Ale. Ja patrzę subiektywno-obiektywnie. Nie wiem np. co chciałeś przedstawić za pomocą tego ujęcia. Widzę tylko rozkładającą się głębie ostrości i krzyż w tle. Coś tam poczytałeś jak sądzę o kompozycji - powiedzmy, że "elementy kluczowe" są w mocnych punktach. Ale. Ja nie widzę tu nic oprócz wielkiej lampy i wieży kościoła. Ani to związku dla mnie nie ma, ani to dla mnie estetyczne nie jest.
Powiem tak: jeżeli to początek - dobrze, rób jak najwięcej zdjęć. Albo... Zacznij czytać DUŻO książek. Ja wybrałem z początku tą pierwszą drogę, potem zdjęcia odstawiłem na rzecz dogłębnej analizy zasad fotografii, przewertowałem stosy książek. I powiem Ci tak: postęp w dziedzinie naprawdę przeskakuje na zupełnie inny poziom, sam proces samodoskonalenia się staje się wybitnie szybszy. Jeszcze jakiś czas temu umieszczając, czy pokazując komukolwiek zdjęcia nie udawało mi się wzbudzić nic więcej poza stwierdzeniem "ładnie". Dziś już jest jak sądzę o wiele lepiej.
Mała wskazówka - jaki jest świat, każdy widzi. To po co pokazywać go, skoro każdy wie jak wygląda? Pokaż nam go tak, jak nie wiemy, że można go widzieć.
Dzięki. Owszem to moje początki z fotografią, nie ukrywam. Na pewno wezmę Twoje rady do serca w miarę możliwości.
Skontaktuj się z nami