Wybraliśmy się z Sebastianito do St Monans na tzw. "zygzak" - czyli falochron w niezbyt prostym kształcie. Niestety warunki pogodowe były delikatnie mówiąc niesprzyjające... Wysokość fali skutecznie wybiła nam z głowy wszelkie myśli o próbie choćby podejścia do naszego tematu.
Zostaliśmy więć na w miarę suchym lądzie, a oto efekt:
Przygotowałem jeszcze wersję czarno - białą i mam dylemat którą wybrać.
Byłbym wdzięczny za wszelkie sugestie.
Pozdrawiam.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami