1. Kapitalistyczny outsourcing się kłania. Nikon Polska to coś innego niż agencja ich obsługująca i coś innego niż agencja pilnująca ich facebooka lub agencja pilnująca ich billboardów i ulotek. Niestety w życiu tak jest, że albo idzie się na wygodę albo na jakość. Najczęściej w agencji taki Nikon jest jedną z kilkunastu aktualnie obsługiwanych firm i często przy 'obsłudze' pomaga jakiś stażysta, student albo inny outsourcing firmy, która sama jest outsourcingiem. Najpierw się wynajmuje ludzi z zewnątrz a potem jest zdziwienie, że ktoś napluł do zupy lub nasikał na fotel
2. Faktycznie skoro agencja powiedziała A to powinna powiedzieć i B. Nie sądzę, że podarowanie jednego aparatu wpuści Nikona lub ich agencję reklamową w spiralę bankructwa. Mają chyba nieco większą płyność finansową niż 2000zł. Tutaj można, dla kontrastu, przytoczyć prezenty od Fuji w postaci modelu S5 Pro.
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami