Witam . Pewnego razu wypadł ( Żonie ) obiektyw z plecaka na panele w domu. Na zewnątrz nie ma żadnych śladów, mechanicznie wszystko działa ( pierścienie i przysłona). Po podpięciu go do body wszystko działa bez zarzutu - szkło ostrzy szybko i cicho przy szbkich zmianach " odległości" , ALE gdy celuje w niebo i obiektyw "SZUKA" to dochodzą z niego takie ciche STUKI . I co mam z tym fantem zrobić - oddać do serwisu niezależnego , a może odrazu do Sigmy.
Pozdrawiam.