Moje pierwsze podejście do ich "złapania", są szybkie, przekorne i sprytne. Może ujęcie nie jest wysokich lotów, słabe światło było tego dnia, poza tym kryją się pod daszkiem a tam ciemno... Zastanawiam się jak sobie pomóc ze światłem, aby mieć krótsze czasy...Zrównoważenie światła jasnych brzózek ze "złodziejkami" pod daszkiem też do łatwych zadań nie należy, muszę obmyślić technikę na jakieś sprytne doświetlenie. Co o tym myślicie ?