Ale kolego ja od tego wyszedłem że już nie mam potrzeby nikogo zaskakiwać ani zaspokajać cudzych zmysłów a zacząłem się cieszyć własnymi "sztampowymi i powtarzalnymi pstrykami" które są związane z moimi własnymi odczuciami/wspomnieniami jak chociażby chmurka z pierwszego postu. I brak tej potrzeby fotografowania dla kogoś, zaczął mi na powrót dawać radość z używania aparatusa.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami