Close

Pokaż wyniki od 1 do 10 z 22

Wątek: Akredytacja

Widok wątkowy

Poprzedni post Poprzedni post   Następny post Następny post
  1. #20

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez charlie_kr Zobacz posta
    Miejsca w agencjach, redakcjach są tak oblegane, że nie ma możliwości dostania się bez kontaktów i tak dalej.
    ja obdzwoniłem kilka agencji ostatnio i w kazdem powiedziano mi: Przykro nam, ale mamy komplet fotografów
    Moge sie wypowiedziec tylko o scenie metalowej. Nie tak dawno udzielalem sie na niej w roznych rolach bardzo intensywnie. Teraz z powodu wyborow zyciowych juz znacznie wyluzowalem. Problem w wypadku pieniedzy za zdjecia polega na niej na tym, ze po prostu nie ma popytu na dobre/platne zdjecia. Ponad 95% bandow (nie oceniam warsztatu, stazu, zaslug, organizacji tras, itd.), to po prostu pasjonaci. To ich hobby. Zamiast jezdzic na wakacje smazyc sie na plazy, wola z milosci do rock'n'rolla halasowac w lepszych klubach i mniejszych spelunach. Jezdza na urlopach, a ostatnio modne staly sie weekendowki (czwartek-niedziela, pare razy w miesiacu, rozne rejony Polski). Mniej urlopu przepada . Zamiast wyjechac zima na narty, placa za miksy i mastering plyty. Plyty, koncerty sprzedaja sie w takich ilosciach, ze nawet zdjecia Annie Leibovitz nie sprawia, ze sprzedadza ich wiecej. Wazniejszy jest sprzet, logistyka, obsluga ludzka, fotograf to tylko dodatek. Dobro luksusowe, a nie pierwszej potrzeby.

    Media papierowe?
    - Sa 2 gazety, ktore spelniaja role ulotek reklamowych wytworni plytowych, ktore je wydaja.
    - Pure Metal (wolontariat) - nie istnieje.
    - Thrash'em All przestal sie ukazywac.
    - Heavy Metal Pages - nie mam pojecia co z nim (sprzedawal sie slabo z tego co pamietam).
    - 7Gates/Mega Sin - nie mam pojecia czy jeszcze sie ukazuja. Jesli tak, to pewnie raz na 4 miechy.
    - Hard Rocker - doszlo do przewrotu redakcyjnego i chyba przy okazji wyzional ducha. Jakies obietnice reaktywacji jakis czas temu byly na stronie wydawcy: producenta sprzetu estradowego. Nie widze tego.
    - Kserowane ziny, a la biuletyn Old Temple od Eryka. Super, ze sa, ale mowimy o malych ilosciach kserowanych pism. Pelny underground. Ma to swoj urok, ale czy kserowany zin potrzebuje zdjec 300dpi z ponad 20mpix puch?
    - Bylo jeszcze jedno swietne pismo o black-death metalu i rock'nrollu. Nie pamietam teraz nazwy. Dwumiesiecznik, chyba nie istnieje. Swietny papier, swietne teksty. Przypomne sobie dopisze.
    - Bad taste (ugrzeczniony Wolfpack), zawiesil sie po kilku numerach.

    Internet? Ostaly sie 2-3 wplywowe serwisy. Tak, dzialajace na zasadzie wolontariatu i masa o zasiegu sladowym. B. ladnie wystartowal T-mobile-Music Szubrychta. Niespotykany jak na internet poziom. Nie mam pojecia jak wyglada tam sytuacja z wierszowkami. Jesli chodzi o duze serwisy Onet, Interia, Wp... znam stawki, to na prawde nie sa duze pieniadze. Inna sprawa, ile galerii jesli chodzi o metal interesuje ich miesiecznie? To nie serwisy scenowe, nawet w serwisach tematycznych a la muzyka. Ile razy Metallica czy Slayer graja w Polsce?

    Wlasciciele klubow. Kilka placi, choc sa to sumy symboliczne. To nie sa imprezy taneczne, gdzie zdjecia ladnych dziewczyn, dobrej zabawy, i zapelnionego klubu moga kreowac wizerunek miejsca. Widz idzie na konkretne bandy, lub zresetowac sie przy barze. Tak na prawde w wypadku gigow to ich dobra wola.

    Dochodza jeszcze wydawcy... wiekszosc zespolow by zostac wydana przychodzi z oplaconym przez siebie, gotowym materialem... Oczywiscie sa jeszcze plyty dvd. Realnie, oprocz pojedynczych zespolow wydawanie tych plyt poza oficyna, wytwornia (?) Przystanku Woodstock nie jest oplacalne. Tam jest produkcja, widownia, i ryzyko wydania oraz dobry pr bierze na siebie ktos inny.

    Paradoksalnie, w moim odczuciu, najwiekszym przeciwnikiem zdjec koncertowych jest... YOUTUBE. Kto dzis przed wybraniem sie na gig szuka galerii w necie gdy ma dzwiek, wizje i to w naprawde dobrej jakosci nieraz mniej niz 24H po wczesniejszym koncercie na trasie?

    Promotorzy lokalni. Ta sama sytuacja co zespoly. Akustyk, klub, plakaty, zwykle przody, konkurencyjne imprezy. Fotograf naprawde nie sa ich najwazniejszym zmartwieniem.

    Agencje robiace festy. Moj dobry kumpel jest wlascicielem jednej z wiekszych teraz w halasie. Oprocz zdjec dokumentujacych rozmieszenie reklam do raportow dla sponsorow nie potrzebuje zadnych. Jak potrzebuje bierze znajomych, by po ludzku, po czlowieczemu, zrobic im przyjemnosc.

    Firmy produkujace sprzet, okay. Cos tam puscilem, pln przyszly, ale byly to tez symboliczne sumy.

    Przechodzac do meritum. Kto w takim razie ma kupic te zdjecia? Jasne, ze czasem bywaja wyjatki od rzeczy, o ktorych pisalem wyzej, ale to wyjatki. Juz dawno pogodzilem sie z tym, ze fotografia koncertowa bedzie dla mnie przygoda. Ekscytujaca, pelna fajnych anegdot i wspanialych ludzi, czasem troche obsceniczna, ale na pewno pelna dobrego humoru. Az tyle i tylko tyle.

    Uffffff.

    Btw: polecam wywiad z Arturem Rawiczem.
    Ostatnio edytowane przez badi ; 24-11-2012 o 23:46

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •