Mam trzynastolatka. Jest "plej", są komputery. Może mam inne dziecko, a może to kwestia wychowania, ale nigdy, ale to nigdy nie było problemu z właściwym zrozumieniem przez syna komunikatu: Emil, za pięć minut wyłączasz. Może dlatego, że jeśli on czegoś chce czy potrzebuje, to nie jest olewany.
Nie rozumiem sytuacji, kiedy dziecko ma w du*ie rodziców i robi co chce. I w 99% przypadków jest to wina rodziców.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami