Nie wpadliście chyba tylko na jeden pomysł... Kupić dzieciakowi taki komputer, na którym żadna gra nie pójdzie... Ja kiedyś kupowałem takie komputery, jak stawiałem mini serwery domowe sobie i znajomym. Kosztuje to 50-150zł i ma takie parametry, że internet chodzi,, winamp chodzi, jakiś office też i to w sumie wszystko. Są to komputery po biurach, więc można zapomnieć o dobrej karcie graficznej i wielkiej ilości RAMu. Swój komputer zahasłuj już na starcie i w sumie po problemie. Wracasz do domu to mu dajesz trochę pograć, a jak Ciebie nie ma o wiesz, że nie traci czasu na gry, bo nie ma jak.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami