Close

Strona 1 z 5 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 49
  1. #1

    Domyślnie Cholerne DPI. Ja chyba tracę rozum przez grafików.

    Wytłumaczcie mi, bo ja już głupieję. Spotykałem się z poniższą sytuacją 12 lat temu, ale ostatnio znów mi się to często trafia. Albo ja jestem niedouczony, albo graficy nie znają się na swojej robocie...

    - Mam wysłać do firmy X zdjęcia. Obrabiam je, pakuję z ZIPa (rozdzielczość maksymalna aparatu) i żyję sobie spokojnie...
    - dzwoni/pisze grafik, że zdjęcia się nie nadają bo mają 72dpi a on musi mieć 300! Mi szczęka opada.
    - biorę dokładnie te same pliki z ZIPa i w photoshopie zamieniam 72dpi na 300dpi. Pikseli tyle samo, jakość ta sama itd...
    - grafik sika ze szczęścia po nogach, jakie to prześliczne pliki dostał...

    No i moje pytanie brzmi 'łata fak?" Albo ja nie dostrzegam jakiejś magicznej zmiany w pliku po zmianie dpi, albo graficy to głąby. Jak to jest? Po drugie po co grafikom dpi, skoro zdjęcia się po prostu wrzuca do jakiegoś Photoshopa i można je myszką obracać, skalować, rozciągać itd... Dpi nie ma tu znaczenia, bo to tylko fikcyjna liczba potrzebna drukarce a nie w przypadku tworzenia folderu, wizytówki, okładki, gdzie zdjęcie wrzuca się na pusty plik (np. jako smart object) i tak samo manipuluje jeśli ma 20dpi lub 920dpi. Jakość zdjęcia jest definiowana poprzez rozdzielczość (czyli fizyczną wielkość) a nie dpi, które jest tylko jakimś zmiennym, umownym przelicznikiem. No i tym bardziej mnie zastanawia dlaczego graficy tak sikają z radości gdy zmieniam dpi w dokładnie tym samym pliku. Kurcze masakra jakaś.

    No i mam też drugą sytuację z tymże 'dpi' związaną... Tu już mam więcej wątpliwości, bo ja drukarzem nigdy nie byłem. Z tego co zaobserwowałem pod lupą to raster drukarski jest całkiem spory i wygląda mi na to, że na 25mm nie zmieści się 300 kompletów kropek (każda zawierająca po trzy/cztery składowe CMYK). Zmieści się pewnie 300 kropek łącznie, czyli będzie możliwość umieszczenia około 100 odcieni na jednym calu. Dobrze rozumuję, czy mam zbyt sokoli wzrok? Oczywiście kropek nie liczyłem, ale tak na oko to mi się więcej nie zmieści. Odwrotnie jest w przypadku DPI wpisanych w pliku, gdzie każdy piksel ma dowolny kolor a nie tylko jeden z czterech podstawowych (CMYK).

    Czyli jeśli mam plik jpg o rozmiarze 10x15cm i 300dpi to tak naprawdę mogłbym zrobić wydruk około 30x45, przyjmując, że jeden piksel pliku zajmuje mi 3dpi. Ja zawsze tak rozumowałem i często moje zdjęcia szły na dość spore wydruki, ale równie często odzywał się do mnie grafik i mówił, że po lekkim przycięciu pliku (12mpx) już ma problem bo mu wychodzi za mały rozmiar na okładkę. Kurcze o co tu chodzi? Ze zdjęcia 12mpx spokojnie robiłem 80x120cm, więc po lekkim przycięciu nadal jest kilka razy więcej niż na okładkę A4, a tymczasem grafik mi mówi, że jakość ledwo starczy na A5!!!

    No i na koniec dodam, że nauczyłem się przez lata, że można spokojnie, przy dużych wydrukach, powiększyć plik dwukrotnie lub nawet trzykrotnie (najprościej bicubic interpolation i potem lekki sharpen), gdyż wydruki mające po 7-11 metrów i tak się ogląda z dużej odległości. Ilekroć wysyłałem plik oryginalny (chciałem być rzetelny) to grafik od razu w nerwach pisał, że przecież mam wysłać oryginalny rozmiar pod duży wydruk. A więc ja powiększałem zdjęcie w PS i grafik był wniebowzięty i rozpływał się nad ilością detalu i jakością. Wydruki, co oczywiste, wychodziły pięknie.

    A więc o co chodzi tym grafikom? Nie umieją korzystać z 'image size' w PS? Nie chce im się? A może to ja coś wielkiego pominąłem z tym DPI i powinienem posypać głowę popiołem i przyznać się do błędu. Chociaż zdjęcia świadczą na moją korzyść...

    Przedwczoraj miałem rozmowę z pewnym grafikiem, który błagał, aby zdjęcie miało 1500px i koniecznie 300dpi i dzisiaj to samo: mam przesłać 2000px i koniecznie ileśtam dpi... ŁATA FAK???

  2. #2

    Domyślnie

    Z dpi jest tak, że dużo osób nie wie co to jest i jak się to zmienia... Brzmi to dziwnie, ale tak jest.

    Miałem kilka lat temu podobną sytuację, kiedy dwa moje zdjęcia trafiły do publikacji. Zdjęcia robiłem przy okazji pracy przy całej sesji zdjęciowej... Kilka dni później dostałem maila, z prośbą o dostarczenie zdjęć z określonym dpi... Z powodu, że zdjęciami już nie dysponowałem, to odesłałem informację, przeprowadza się tą "skomplikowaną" procedurę zmiany dpi i pan z drukarni był bardzo zadowolony.

    Ja znalazłem tylko dwa wytłumaczenia takiej sytuacji:
    1) osoby, które się tym zajmują nie mają zielonego pojęcia co to dokładnie jest dpi oraz że nie ma ono nic wspólnego ze zdjęciem
    2) korzystają z programów, które nie mają możliwości zmiany dpi

  3. #3

    Domyślnie

    U mnie w pracy są nieraz lepsze jaja.
    Znakujemy i tniemy laserem różne materiały.

    Kiedyś klient się pyta w jakim programie przysłać projekt do cięcia z plexi.
    Odpowiadamy, że grafika wektorowa CorelDraw, Ilustrator.
    No to koleś sru wkleja bitmapę do Corela zapisuje plik i zadowolony

    A jak dzwonimy, że ten plik się nie nadaje bo to bitmapa to zdziwiony: Jak to przecież wysłałem w Corelu
    Sony A7 | Voigtlander 15/4.5 III | Tamron 28-75/2.8 RXD | Fuji 55/1.8


  4. #4

    Domyślnie

    Grafikom się nie chce tego sprawdzać, a drukarnia na to zwraca uwagę i potem muszą poprawiać. Wolą zakładać, że każdą bitmapę dostają w 300 dpi i nie sprawdzać za każdym razem czy tak jest.
    Pozdrawiam!
    Tomasz Zych
    tomzych.com
    analogowiortodoksi.pl

  5. #5

    Domyślnie

    Potwierdzam problem z dpi
    Miałem dokładnie to samo. Jedynym wytłumaczeniem jest dla mnie sytuacja że pracują w jakimś programie do składu który "czyta" zaszyte dpi i na jego podstawie wkleja zdjęcie.
    Inną sprawą jest niechęć do radzenia sobie z tym problemem i wymaganie żeby jeszcze raz przesłać pliki.

    To drugie co opisałeś - nie do końca rozumiem, ale z 12 mpix nie usłyszałem jeszcze żeby a4 nie dało się wydrukować LOL. Druk był robiony z 6 mpix i też było dobrze. Jedyna "wpadka" to była jak firma ukradła nam zdjęcia iz 6 mpix jpg mocno skompresowanych wydrukowali standy 1,50mx70 cm

  6. #6

    Domyślnie

    Zarówno Indyk jak i Karol czytają dpi, a grafikowi jak się wklei fotos wielkości A1 to nie wróci do PSa, tylko zmniejszy to w programie do składu. Z tego co wiem niewielkie zmiany są do łyknięcia na ripie ale przeskalowanie o kilka rzędów potrafi zrobić problem w drukarni. Drukarnia zwraca projekt grafikowi, więc grafik po pierwszej takie wpadce, zaczyna dbać, żeby dostawał materiał wejściowy taki jak potrzebuje.
    Pozdrawiam!
    Tomasz Zych
    tomzych.com
    analogowiortodoksi.pl

  7. #7

    Domyślnie

    Michał, odrobineczkę namieszałeś, a właściwie byłeś nie do końca precyzyjny, chociaż masz też dużo racji.

    Ogólnie powiem, że wszystko w odniesieniu do DPI rozgrywa się na linii: rozdzielczość wirtualna pliku (px) a celowa fizyczna wydruku (cm). DPI pokazuje pewną granicę jakości, i zgoda, przy plikach 12 Mpx na wydruk 10x15 nie ma co trząść portkami, natomiast są pewne wartości graniczne, które spowodowały, że niektórzy zawsze chcą mieć tyłkochron przy drukowaniu i wsad w dpi pod maszynę. Tak, żeby nic nie trzeba było skalować i słuchać narzekań klienta po przeskalowaniu

    Raster drukarski nie ma szczególnie ustalonego wymiaru, istotne jest to, że drukuje tablicami 16x16 pkt. Więc jeden Twój piksel to 256 strzałów (w lilniach poziomych po 16).

    Wszystko Ci pięknie wyjaśnię po południu, bo zbieram się na tour de urzędy. Niestety tutaj trzeba się rozpisać i krokami to wyjaśnić. Mnie też to męczyło A wyjaśnił dopiero grafik, projektant opakowań...

    EDIT:
    Cała zabawa polega na tym maszyna zawsze przeskaluje z Twoich 72 dpi do swoich 300 dpi, tu jest szkopuł. Ty na monitorze nie widzisz po interpolacji kompletnie nic, bo masz piksele. Patrzysz okiem pixseli i w aparacie, i na monitorze. Natomiast drukarka patrzy okiem dpi, czyli strzałów tablicami, np. po 256 walnięć na piksel. I cała gra leży po stronie ewentualnego skalowania na zadrukowanie tymi strzałami. Np. z 72 na 300 dpi.

    Więc grafik prosząc o różne dpi chce mieć najlepsze odwzorowanie pliku wsadowego z wydrukiem, zgodnie z umiejętnościami maszyny

    Wyjaśnię na przykładzie po 15:00, chyba że ktoś mnie ubiegnie
    Ostatnio edytowane przez pilon ; 14-11-2012 o 11:05
    Pozdrawiam, Kuba

  8. #8

  9. #9

    Domyślnie

    Niech grafik sprawdzi czy ma w programie ustawione piks/cal czy piks/cm różnica znaczna a wiele ludzi jej nie zauważa.

  10. #10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez fafniak Zobacz posta
    chętnie poczytam
    No problem Sedno sprawy: różne dpi to zawsze skalowanie w języku drukarki. Najczęściej niewidoczne ze względu na rozmiar odbitki, rozdzielczość matrycy zapisu i ułomność gołego oka
    Ostatnio edytowane przez pilon ; 14-11-2012 o 11:11
    Pozdrawiam, Kuba

Strona 1 z 5 123 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •