Szukaj
Ano tak to już jest. Ja za bibułę wyleciałem z liceum ale nie winię za to Hasiora tylko chory i porypany system. Dzisiaj mogę podziwiać Jego prace, czytać poezję Szymborskiej też wykorzystanej przez tamten reżim. To były zupełnie inne czasy i rozpatrywać w obliczu konkretnych nazwisk można je tylko indywidualnie.
Zdjęcie, mz, bez walorów artystycznych. Pooglądałbym je z bliska i z różnych perspektyw, bo nie mam okazji na żywo.
ps. Raczej to nie jest architektura, bardziej martwa natura, w tym wypadku wręcz swoista abstrakcja.
ps. A propo's samego Hasiora. Pod koniec lat 50. ub.w. wyjechał za granicę z wystawą swoich prac oraz prac swojego kolegi, który się nazywał bodajże Kądziołka. Bardzo szybko się zorientował, że o ile jego prace na nikim nie robią wrażenia, o tyle prace kolegi (przyjaciela?) zdecydowanie tak. Wówczas zdecydował się prace kolegi sygnować własnym nazwiskiem (oczywiście dziś nie bardzo byłoby to możliwe, pamiętajmy jednak, że 50 lat temu nie było takiego przepływu informacji jak dziś, szczególnie w kraju tzw. demokracji ludowej, kraju odciętym od świata).
Później już poszedł w tym kierunku...
Ostatnio edytowane przez telly ; 11-11-2012 o 20:49
Skontaktuj się z nami