D90 to jak na aparaty cyfrowe stara konstrukcja (sierpień 2007). Matryca w D90 jeszcze starsza (sierpień 2007 zaprezentowana w D300). Jest to bardzo udany aparat, świadczy o tym, nawet to, że przez tyle czasu jest w sprzedaży, ale nie ma co się oszukiwać, w matrycach to są dwie generacje wstecz.
Korzystam z D90 i z D7000. Często robie zdjęcia w warunkach ekstremalnych, to znaczy w ciemnościach praktycznie. Dopóki jest trochę słońca to robię na dwa aparaty, ale potem D90 ląduje w plecaku, bo nie wyrabia. Matryca w D5200 jest troszkę lepsza niż w D7000. Różnica jest niewielka. Za to różnica w obsłudze olbrzymia. Drugie kółko sterujące, możliwość podpięcia normalnego gripa, a nie protezy robionej przez pomysłowych chińczyków, slot na dwie karty, mikrokalibracja AF, krótszy minimalny czas migawki, szybszy tryb seryjny, krótszy czas synchronizacji z lampą błyskową, tryby użytkownika w D7000, drugi LCD, dostęp do wielu funkcji przez przyciski, a nie w menu, co ma duże znaczenie dla wygody, wbudowany silnik AF - można skorzystać z wielu fajnych starszych i tańszych obiektywów. D5200 jest aparatem słabszym. Przewaga to minimalnie lepsza matryca, więcej Mpix (ale to też wada z drugiej strony, bo większe pliki), lepsze tryby filmowania, uchylny ekran.
Wg mnie najlepiej kupić D7000. Bije na głowę ergonomią i wieloma rzeczami D5200. D90 to niestety już staruszek. Jeśli komuś zależy na filmowaniu głównie to wtedy powinien brać D5200.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami