Szukaj
Za proste ściany pochwała sie należy murarzom <dowcip>
Zebrałeś baty, to teraz ode mnie trochę marchewki. Zdjęcia wcale nie takie złe, jak można sądzic po opiniach. Pewnie gdybyś pstryknął je gdzieś na azjatyckiej uliczce cmokano by z zachwytem. Pierwsze nie jest wcale takie banalne. Ten pan - relikt minionej epoki - siedzi na tle ściany-ekranu, na którym widzimy obrazy miasta z dawniejszych czasów. Coś w tym jest... Technicznie: ta latarnia nieco przeszkadza, ale rozumiem, że z innej strony się nie dało. Drugie też nieźle uchwycone, ale z pewnością jacyś (rozmazani) przechodnie ożywiliby zdjęcie i wzmocnili przekaz "lewitującego" i wyalienowanego mima na tle dominującego dziś pośpiechu. Takie są moje przemyślenia.
Pozdrawiam i odporności życzę, nie tylko na wirusy
Jędrula
sprzęt: fotografuję sercem
Senkju serdeczne za wsparcie. Co do scian - no kiedys tak budowano. Teraz juz sie tak ludzie nie przykladaja. Dzisiaj sa budowlancy, dawniej byli "mistrzowie murarstwa".
Zdaję sobie sprawe, ze fotografia reporterska jest naprawde trudna i ze w niej raczkuje. Ale kto nie ryzykuje ten nie....
Specjalnie dla Twoich przemyslen:
No dzięki! Od razu nabrała wyrazu (fotka), a mina tej pani bezcenna. Jedno "ale": jeśli nie jesteś ortodoksem, to "zniknij" tę rurę pod tyłkiem mima, bo wygląda jakby na niej siedział, co psuje cały efekt.
sprzęt: fotografuję sercem
Faktycznie od razu lepiej. Co prawda zaryzykowałbym jeszcze jedno zdjęcie w momencie kiedy ta grupka młodych minie ciekawską panią. Takie ujęcie 1 na 1 bardziej by mi pasowało, ale ja lubię pewną sterylność w kadrze. W temacie "zniknięcia" rury pod lewitującym. Autor zdjęcia wspomina o reporterce, chyba w tym gatunku fotograficznym stempel nie jest wskazany.
Skontaktuj się z nami