Przepraszam z góry za dość osobiste pytania, ale nic co góralskie nie jest mi obce, nawet góralskie dylematy.
Powiedz zatem, co skłania Cię do przyspieszania maszyny, która z opisu wcale nie prezentuje się mizernie?
Czyżbyś dokonywał fotograficznej orki, czyli przerzucał szuflami całe setki fotek dziennie?
Co ja tam wiem o Twojej robocie, ale zakładam, że musi to być prawdziwa manufaktura, jeśli odczułeś tak przemożną chęć przyspieszenia.
Jeszcze młodym bym się nie dziwił, boć to oni nigdy nie mają na nic czasu i pędzą jak szaleni i na złamanie karku sami nie wiedząc gdzie i po co, ale my stateczni ludzie, to raczej ostrożnie z tym pośpiechem.

Skontaktuj się z nami