Po 3 godzinach usypiania i godzinie walki z ulozeniem, raczej nie w glowie mi bylo, myslec o roznorodnosci, zwlaszcza, ze sesje robilem w domku na łóżeczku, a kocyki i inne *******ki zostaly w studio... Moja rozgwiazda jednak nie chciala czekac, mialo byc na juz i tyle.... A jak sie znalas czas na studio, Gabi tak wysypalo na buzi, ze myslelismy ze moze jak waz skore zmienia czy cos...
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami