Witajcie.
Po dość długiej absencji na forum przyszedł czas na to aby poprosić was o pomoc w wyborze. Jako że coraz częściej znajomi, bądź znajomi znajomych (albo czasem ludzie których nie znam) proszą mnie o zrobienie zdjęć na ślubie przyszła pora na definitywne pożegnanie z moim D90. Wiem że już kilka razy wspomniałem o zmianie sprzętu ale tym razem że tak powiem nieco mnie przypiliło. Pomysły są aż cztery. Wiem sporo, ale już tłumaczę jak to widzę.
Generalnie poszukuję aparatu do:
1.Reportażu
2.Fotografii Ślubnej
3.Portretu

A więc:
D7000:
To chyba opcja która jest mało prawdopodobna ale jednak wpadła mi do głowy. D7000 ma sporo lepszą matrycę niż D90 oraz niższe szumy na wysokich ISO. Plusem tego wyboru było by także dodatkowe szkoło tj. N17-55 F/2.8 (T10-24 oraz T17-50 także chce się pozbyć) Jednak czy jest sens nadal pchać się w DX? Może są jakieś argumenty które przemówią za... zobaczymy
D600
Mój faworyt. Nowa matryca, mały lekki (łatwo dostępny) Generalnie wszystko było by ok gdyby nie to że jest krótko na rynku i nie wiadomo co w nim tak do końca "siedzi". Poza tym nie mam żadnego szerokiego szkła pod FX ale tutaj myślę że S24-70 używana na początek by mnie zadowoliła lub np jakaś szeroka stałka nikona.
D700
Wiadomo, świetny sprawdzony aparat ale obecnie do kupienia praktycznie tylko używany, i tak jak wyżej musiał bym pomyśleć nad Sigmą lub stałką.
No i pomysł mojego taty (za czasów analoga fotograf teraz filmuje)
D3
Jako że za używany trzeba dać około 8-9 tysięcy nie podoba mi się ta opcja. Wiadome zalety ale czy warto obecnie kupować bądź co bądź leciwą konstrukcję?

Oczywiście zostanie mi D300s dwie stałki i 70-200 oraz lampy. Więc dla pełnej klatki miał bym bym zapasowy aparat. Jeśli mogę prosić o radę to chętnie wysłucham.

Pozdrawiam. Daniel F.