Ja ilekroć dostaję zdjęcie z Canona do retuszu, to je muszę nie ocieplać a oziębiać, bo ma przegięte czerwienie. W nikonie za to trzeba ściągać żółty. Ale nigdy się nie zgodzę z opiniami, że z jednego się robi łatwo, a z drugiego trudno. Tzn jak ktoś nie ogarnia zbytnio sposobów jakich się używa do mieszania w kolorach to pewnie będzie miał problem, ale to raczej problem z wiedzą a nie z aparatem. Trzeba wiedzieć jak się koryguje kolory i wtedy nie ma problemu - nie ważne czy canon czy nikon czy hassel. A rzecz od której należy zacząć (po ustawieniu balansu bieli) to wybranie odpowiedniego profilu aparatu, w nikonie d700 używam d2x mode 2 v4, który ma totalnie przegięty żółty, ale po jego ściągnięciu mamy świetny obrazek już na starcie. Można sobie takie ustawienia załadować jako defaultowe żeby za każdym razem nie zmieniać i gotowe. No ale to już temat na inną dyskusję.
Floresowi się nie dziwię, że zmienił system. Jakbym od razu wiedział że na takich obiektywach będę pracował, to pewnie też bym poszedł w C. A tak mam problem kupić szeroki kąt (co w tym przypadku znaczy 'tylko' 35 mm) i skończy się na 35 2d. AF w 135 też mnie czasami potrafi wnerwić, ale ma wybaczone za zdjęcia jakie robi. Tyle że ten z canona wcale gorszych by nie robił.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami