Trochę będę polimeryzował z niektórymi twierdzeniami Czornyja, z innymi się w pełni zgadzam. Po kolei.
Rozmiar: nigdy nie lubiłem dużych tabletów, A4 to już straszna krowa, A3 to istny horror. Tu podobnie jak Marcin, uważam, że do do retuszu mniejszy jest znacznie poręczniejszy.
Osobiście za ideał uważam nieprodukowany już A5 Wide – w Intousie 4 Wacom idealnie się wstrzelił w moje upodobania – ten rozmiar świetnie się przekłada na dużą panoramę, zapewniając jednocześnie szybki dostęp do każdej krawędzi ekranu i rewelacyjną precyzję, nieużywany robi za zgrabną podkładkę pod klawiaturę. Nie wiem dlaczego przy 5. z tego zrezygnowali, trudno, nie zarobią na mnie, przesiadać się nie zamierzamJak ktoś by gdzieś trafił używkę – szczerze polecam.
Miałem przez jakiś czas Bambusa P&T (tego mniejszego, zresztą z tego co widzę większych już nie ma w ofercie) i do zastosowań domowych i większości profesjonalnych moich zdaniem spokojnie wystarcza. Dotyk jest niestety siakiś taki nie do końca dorobiony (nie zawsze łapie za pierwszy razem, czasem dopiero w połowie ruchu palcami, niekiedy pojawiają się opóźnienia, czułość na dotyk też nietaka), ale to niestety kwestia poprzeczki postawionej przez Apple z ich touchpadami w okolicach orbity. Choć jak ostatnio spędziłem trochę czasu z siakimś nowym lapkiem Szajsunga z niby ętelygentnym touchpadem, to działał podobnie jak Wacom.
Tablet używany "do wszystkiego": nie, nie, nie i jeszcze raz nie. Malowanie pędzlem, pieczątką itp. – jest cudnie, dochodzą możliwości sterowania naciskiem przezroczystością lub rozmiarem (nie zawsze aż tak użyteczne w praktyce jak się*wydaje, wymagaką pewnej praktyki). Suwaki, menusy, drag&dropy – a w życiu. Mysz daje takie połączenie szybkości, precyzji i wygody, któremu tablet nigdy nie podskoczy. Regulacja jakiegoś suwaka z dokładnością 1-2-3 piórkiem zajmuje więcej czasu niż to samo myszą. Ale może circa 15 lat używania tabletów to za mało, żeby osiągnąć odpowiednią maestrięZresztą miałem okazję poobserwować przy pracy paru masterów tableta, co to twierdzili, że na nim jest "tak szybko jak myszą". No kurcze jednak nie było (a przynajmiej nie tak szybko, jak ja nią macham, może im szło wolniej
)
Warto wspomnieć, że tablet średnio sprawdza się przy pracy wielomonitorowej (za którą osobiście i tak nie przepadam). Albo mamy tablet ustawiony do jednego, głównego monitora (a więc żegnajcie paletki na drugim, chyba że tam będziemy sięgać myszą), albo ustawiamy mapowanie na krycie obu i wtedy dostajemy drastycznie zdeformowaną płaszczyznę roboczą (ten sam ruch w pionie i w poziomie powoduje inne przełożenie kursora), albo wreszcie trzeba przełączyć tablet w tryb myszy, przez co tracimi możliwość szybkiego sięgania w skraje ekranu.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami