Szukaj
Ostatnio edytowane przez FHR ; 07-10-2012 o 15:36 Powód: łączenie postów
Świat jest pełen niezwykle ostrych, technicznie doskonałych lecz g#wno wartych zdjęć
D750+Z5+Zfc
ciekawe czy w końcu będzie można wyciągać 4EV z cienia bez bandingu, w 5dmk2 to lipa była
Ani ze mnie profesjonalista, ani fotograf sportowy, a jednak czasem mi brakowało tej 1/8000 już przy swietle 2.8* - i paru zdjęć przez to nie zrobiłem. Na całe szczescie amatorskich wiec mozna je smiało spisac na straty i przestać roztrząsać problem, bo wiadomo jesli ktoś ma "zachcianki" to niech sobie kupi wypasiony profesjonalny sprzęt. A jak mu 1/4000 przy amatorskim foceniu mało - znakiem tego cuduje i wydziwia.
__________________________________________
* - w Polsce, nie w Bulgarii, i nie w samo południe.
Ostatnio edytowane przez pastwisko ; 26-09-2012 o 20:10 Powód: adnotacja dotycząca lokalizacji geograficznej wykonywanych zdjęć na czasie 1/4000 przy szkle o jasnosci f2.8
Völkchlor
W cropie – przeciętne matryce, mi tam Canon się zapamiętał jako lider segmentu, ale to już dawno było – od czasów 40D/400D można obserwować swoistą zapaść, wcześniej był Canon i długo nic (no, przez jakieś 2 Ev w każdym razie), od czasów D300/D90 stracili pałeczkę, teraz są wyraźnie w tyle za matrycami Sony. Nawet Olek w E-M5 przegonił jakością 650D. Puszki w tym segmencie też nie porywają, obniżenie lotów z 60D, 7D ma już swoje lata, 650D to też kosmetyczny apdejt. Zresztą widać tendencję, że to Canon reaguje z pewnym opóźnieniem na ruchy Nikona w dziedzinie pozycjonowanie puszek (D300->7D, D90->60D).
W FF –*5Dmk2 będący kompletnym zlaniem tego, o co prosiło gros użytkowników (czyli lepszego AFa), w zamian filmowanie, które jak się*okazało z biznesowego punktu widzenia sprawdziło się nieźle, baza użytkowników wyraźnie wzrosła, ale u wielu dotychczasowych niesmak pozostał (u niektórych zmyła go zmiana systemu). Jego matrycą w sumie nie była zła, ale to już nie była ta przepaść, jak w przypadku 5Dmk1, gdzie Nikonowi 3 lata zajęło dorównanie/lekkie przeskoczenie jej poziomu. Wpadka z bandingiem to tylko wisienka na torcie
5Dmk3 to właściwie to, co w mniemaniu wielu powinno wyjść jako mk2 (głównie w kwestii AFa, lepszego wizjera, wyższej szybkostrzelności, poza tym to zmiany są z gatunku kosmetycznych).
A teraz 6D, który owszem, jak na pełną klatkę jest tani (w tej samej cenie co D600), ale z AFem to jakiś smutny żart – mniej już mi idzie o samą ilość punktów (bo jak dla mnie do zastosowań amatorskich 11 jest wystarczające), ale tylko jeden krzyżowy??? Heeeloł, mamy rok 2012, nawet 650D ma wszystkie 11 krzyżowych. W D600 39 punktów, w tym 9 krzyżowych. Plus sterta detali (z tych moich zdaniem mających znaczenie dla fotografujących i dających się rozstrzygnąć po specyfikacji, intencjonalnie bez pomiaru światła, szybkostrzelności, czy ISO bo to realnie wyjdzie w testach): lepszy pryzmat, wbudowany flesz (plus sterowanie CLS-em), 2 sloty kart, sztuczny horyzont w 2 osiach, tryb APS-C i możliwość używania szkieł cropowych, dla filmujących –*wyjście słuchawkowe, zrzucanie nieskompresowanego materiału po HDMI. W zamian za to możemy dostać od Canona GPSa i WiFi. A, no i dostępność. 6D może da się kupić już w grudniu. Niektórym powinno się*udać na gwiazdkę.
W obiektywach mam wrażenie też to u Nikona dzieje się*ciekawiej – z pełnoklatkowych odnowiona linia niedrogich f1.8, względnie tani 24-85 VR.
I'm one of those bad things that happen to good people
A Widzisz, cropów nie śledzę od czasów przejścia z 350ki na FF. Ale 6D jest tańszy od (skądinąd b. dobrego) D600 i jego gorsza specyfikacja techniczna może być gorsza - wiadomo cena robi swoje. Natomiast spora grupa użytkowników będzie zadowolona z niego i sądzę że nie pomyśli o przejściu na inny system - nie demonizujmy. Obydwa systemy zapewniają dobry sprzęt, a że jeden jest o 2% lepszy (dynamika, rozdzielczość, AF lub ergonomia, dostępność tańszych obiektywów i inne takie) nie powoduje u ludzi robiących zdjęcia jakiejś frustracji i masowych zmian systemów.
N16-35/N24-70/N70-200VR2/N24/N105VR/N400VR/Z40/Z24-120S/Z24-70SII/Z70-200S/V16/TT75/T28-75G2
D800/D500/D4s/Z6/Z63/Z9
Paweł
Skąd pomysł o tańszości 6D od D600? Wg oficjalnych prezentacji oba mają kosztować dokładnie tyle samo ($2099 za body). Co do masowych frustracji i potencjalnych depresji wśród canoniarzy – na szeroką skalę pewnie nie, ale u tej części dobrze zorientowanej w ofercie konkurencji może rodzić pytanie, które zadałem wcześniej![]()
Ostatnio edytowane przez de Fresz ; 27-09-2012 o 10:53
I'm one of those bad things that happen to good people
Cieszy mnie ten tryb przypuszczający.
Mienię się dobrze zorientowanym - może trochę na wyrost - bo lubie znać techniczne własciwości dostępnego sprzętu więc się nimi interesuję. Myslę, że jest pewien aspekt, na który chyba nie zwracasz uwagi. Niektórzy wybierają system, nie dlatego, że posiada wszystko, co daje najnowsza technika, ale dla jakiejś jego konkretnej cechy. Kiedy jest ona na tyle istotna, że pozostałe tracą na znaczeniu. Szczególnie, że do robienia zdjęć, juz dawno wymyślono aparat idealny. Składa się z światłoszczelnego pudełka, obiektywu i matówki wymienianej na kasetę z "matrycą światłoczułą". Do robienia zdjęć nie trzeba tego wszystkiego, co jest w nowych aparatach. Z wielu ich funkcji można zrezygnować i nadal robić zdjęcia. Z jakości obrazu cięzko zrezygnować. Dlatego Canon będzie miał swoich klientów nawet, kiedy konkurencja robi lepsze, szybsze, celniejsze i mniej bandingujace aparaty.
Ja wybrałem i pozostaję w Canonie, bo zdjęcia z niego najbardziej mi odpowiadają, jeśli chodzi o sprzęt cyfrowy. I jakoś nie przeszkadza mi w ogóle, że Nikon ma lepszy AF. Coraz częściej wyłączam AF w ogóle, bo nie mam na tyle podzielnej uwagi, żeby skupiać się na wciskaniu spustu migawki, w odpowiednim dla mojego gustu czasie, a jednocześnie myśleć o np. wybieraniu/przełączaniu punktu AF.
A mi się wydaje że co poniektórzy się zatrzymali w czasie dobre pięć lat temu, kiedy to Canon faktycznie w jakości obrazka przodował i konkurencję odstawiał (głównie w jego jakości na wyższych czułościach) i jako jedyny oferował korpus z klatką 35mm. Od tego czasu upłynęło już jednak trochę wody w Wiśle i nie chodzi o to że Canon obrazuje źle bo tak nie jest, ale z pewnością nie lepiej od konkurencji. Kwestie subiektywne pomijam. Jednemu bardziej pasuje Canon, innemu Sony, jeszcze innemu Nikon czy Pentax. Ale opowieści o jakieś magicznej jakości obrazka.... można sobie chyba darować![]()
Ostatnio edytowane przez Bechowiec ; 29-09-2012 o 15:18
Skontaktuj się z nami