Bardzo fajnie, że Sigma coś takiego pokazała, bo pewnie za jakiś czas inni producenci też takie urządzonko skonstruują. Niestety, ale obecnie to nawet bardzo drogie szkła N czy C wymagają kalibracji. Pół biedy, jeśli starczy np. kalibracja wbudowana w korpus.. ale nie zawsze jest tak różowo.
Inna sprawa to pytanie czy to rzeczywiście działa. Bo z tym FF czy BF to jest trochę cyrków. Czasem skalibrowanie daje efekty, ale np. przy ostrzeniu na pewnych odległościach od ostrzonego przedmiotu, a już przy diametralnie innej odległości - są cyrki.
Ja tak miałem swego czasu. Kupiłem Sigmę 70-200/2.8 na bliskich odległościach trafiała, ale już dalej BF. Wysłałem do serwisu razem z puszką (wtedy jeszcze D80), skalibrowali, odesłali... Ale niewiele się zmieniło, wysłałem więc drugi raz. Skalibrowlai ponownie.... to samo. Udało mi się dotrzeć do kierownika serwisu, powiedziałem telefonicznie jak sprawa wygląda (chociaż opisywałem ją bardzo szczegółowo i dołączałem zdjęcia przy poprzednich wysyłkach), przyznał, że oni kalibrują i testują na niewielkich odległościach. Wysłałem więc trzeci raz, przyznali, że nie da się tego egzemplarza poprawnie skalibrować i wymienili mi na inną sztukę, z którą było już OK.
Co ciekawe, obecnie używam tej Sigmy z dwoma D700, na jednym nie wymaga korekty, na drugim +15. Jest to o tyle ciekawe, że moje cztery inne szkła trafiają w punkt, z obydwoma korpusami, bez korekty. Gdzie tu logika?![]()
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami