Fajna historia z tym zdjęciem, mianowicie po 45 minutach pobytu w widocznym miejscu bez żadnych ciekawych warunków, spakowałem sprzęt do samochodu i odjechałem. Po 1 km w lusterku zobaczyłem niesamowite światełko tuż znad horyzontu, które osiadło na murach klasztoru... W 3 sek zawróciłem i popędziłem z powrotem... aż sobie prawie koła pourywałem
mam nadzieję, że efekt Wam się podoba... Oczywiście komentarze mile widziane... pozdr
Uploaded with ImageShack.us
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami