Szukaj
Cześć, nie będę oceniał Twoich zdjęć, bo Cię nie znam, ale mogę napisać co ja bym o nich myślał, gdybym je zrobił:
1) Kuleje kompozycja. Od razu to widać wielki budynek po lewej ciągnie całość w lewą stronę, podkreśla to jeszcze krzywizna związana z perspektywą i przestrzeń ciemnego nieba nad nim. Nie mam nic do kompozycji asymetrycznych, ale gdybym powiesił je na ścianie, bałbym się, że nie uda mi się wypoziomować ramki...
2) O wiele ciekawsze - zastanawiam się, czy kolor nie wniósłby do tego zdjęcia takiego wielkomiejskiego sznytu? Jakie byłoby niebo? Cóż - pewnie w kolorze to zdjęcie wyglądałoby jak tysiące innych z wielkich miast. Więc pewnie tak jest lepiej.
Czego mi w nim brakuje? Jakiegoś śladu ludzi, może jakiegoś pierwszego planu? Jakiegoś marudera gramolącego się z taksówki, który wyglądałby przy taksówce jak smuga jakiegoś ducha? Tak - szukałbym chyba czegoś takiego, ale to o wiele trudniejsze. Co myślisz?
3) Za dużo grzybów w barszczu. Na zdjęciu jest bałagan, ponadto ten budynek obok Pałacu Kultury (od razu widać, że nie jestem z Warszawyjakby rozpadał się od góry na boki... Prostowałeś perspektywę?
Ogólnie zdjęcia miło się ogląda, wydaje mi się, że to o czym powinieneś częściej myśleć to kompozycja i rola nieba na zdjęciu - zwłaszcza zasadność takich jednolitych plam w odniesieniu do bogactwa tego co poniżej.
Zastanów się może nad detalem? Może takie nocne zdjęcia ograniczone do jakiegoś fragmentu byłyby bardziej wciągające?
Sam nie wiem - to moje opinie - chciałbym, żeby te uwagi były konstruktywne - mam nadzieję, że o to Ci chodziło?
Pozdrawiam,
Tomek
Dziękuję za wypowiedź.
1. O taką kompozycję właśnie mi chodziło. Zamknięty kadr z dwóch stron a w środku przestrzeń.
2. Fakt brakuje ludzi na pierwszym planie. Potrenuję.
3. Tak prostowałem perspektywę. Niestety 12-24 strasznie krzywi. Kościół na Placu Grzybowskim jest w remoncie takie wrażenie robi sam z siebie, że się rozpada.
Fotografia jest jak magia...
Prawie każdy posiada dziś różdżkę ale nie każdy potrafi czarować.
Skontaktuj się z nami