Close

Strona 1 z 7 123 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 68
  1. #1
    Oszczędny w słowach Awatar mlmar
    Dołączył
    10 2008
    Miasto
    Katowice / krk
    Posty
    100

    Domyślnie Workflow ślubny

    Widziałem wątek workflow ale raczej mało on wnosił do tematyki zdjęć masowych, mam nadzieję że nic mnie nie ominęło. Chciałbym wymienić się doświadczeniami z osobami które już mają parę ślubów za sobą. Ja fotografią ślubną zajmuję się dwa lata i chyba trochę za dużo czasu spędzam przy zdjęciach po ślubie dlatego mam nadzieję, że ślubniaki podzielą się biegiem swojej pracy. U mnie wygląda to tak:

    1. Przynoszę ze ślubu 2000-3500 rawów, które wrzucam na hdd do folderów 'przygotowania', 'ceremonia', 'wesele1', 'wesele2', 'wesele3'.
    2. W Adobe bridge generuję podgląd w wysokiej rozdzielczości wszystkich rawów, żeby przy selekcji nie czekać tej 1 sec na załadowanie podglądu bo mnie takie oczekiwanie denerwuje i dlatego właśnie nie używam Lightrooma, bo przełączając między zdjęciami zawsze chwilkę trzeba czekać a w bridge jak podgląd raz sie załaduje to przy przeglądaniu zdjecia przelaczaja sie natychmiastowo.
    3. Pierwsza selekcja to wywalanie zdjęć nieostrych/zezów/pleców/prześwietlonych/ze złą kompozycją - takich które na pewno się nie przydadzą. W ten sposób zostaje 1/3 wcześniejszych zdjęć (: przy okazji jeżeli zobaczę jakieś wybitne zdjecie to daję mu 5 gwiazdek.
    4. Druga selekcja - wybór ok 300-400 najlepszych zdjęć które będę obrabiać. Zazwyczaj na selekcji mija mi jeden dzień.
    5. Mam system oddawania ok 300-350 zdjęć po ręcznej mniej/bardziej dokładnej obróbce, jeżeli widzę że zdjęcie ma predyspozycje trafienia do albumu to oczywiście obrabiam je dokładnie. I zastanawiam się czy to nie jest mój błąd bo inni dzielą zdjęcia np na 100 do albumu i reszta i prawdopodobnie tę resztę lecą automatycznie. Ja każde zdjecie otwieram w ACR w pakietach po 5-8 zdjęć, nadaję im preset i poprawiam na szybko ekspozycję i prostuję kadr, a jak zdjęcie jest albumowe to leci do PSa na dokłądną obróbkę. Na obróbce leci ok 3-4dni po 5-6 godzin pracy

    Jak to wygląda u Was?

  2. #2

    Domyślnie

    Albo jeszcze się wstrzymam
    ;]

  3. #3

    Domyślnie

    mlmar Chciałbym zobaczyć jak ty z 3500 zdjęć wybierasz te 300 końcowe!
    Z tysiąca to i jeszcze da się zrozumieć ale z 3500!
    Naprawdę nie trzeba tylu fotek by zrobić coś co będzie nadawało się do albumu!
    | ... |

  4. #4

    Domyślnie

    ja ostatnio przywiozłem z całości (ptzygotowania, błogosławieństwo, kościół, impreza) dokładnie 928 zdjęć. I tak kurna stwierdzam ze za dużo

  5. #5

    Domyślnie

    Pewnie, cztery to i za dużo. Jedno w domu, jedno w kościele, jedno na weselu i co z czwartym? No chyba, że pakiet premium, to czwarte na plener będzie jak znalazł.

    Co to za różnica, kto ile materiału potrzebuje aby efekt końcowy był taki jak chce?!

    Cytat Zamieszczone przez mlmar Zobacz posta
    [...]I zastanawiam się czy to nie jest mój błąd bo inni dzielą zdjęcia np na 100 do albumu i reszta i prawdopodobnie tę resztę lecą automatycznie. [...]
    Nie szukaj takich błędów, jeśli zależy Ci na jakości. Lepiej poszukać oszczędności w czasie, niż w ilości kroków. Jeśli tylko kompu uciągnie, to do ACR-a wrzucaj po 50, po 100 zdjęć, zamiast po 8. Posiedź 10 godzin dziennie, to w dniach będzie o połowę krócej. Szybciej klikaj to i po czasie decyzje też przyjdą szybciej. Może mniej zleceń, wyższa cena? Nie wiem jak sprawy wyglądają, ale moim zdaniem ostatnie o czym powinieneś myśleć, to to czy aby nie za bardzo dopieszczasz zdjęcia.
    To, co widzisz, nie jest tym co widzisz.

  6. #6

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez stock Zobacz posta
    ja ostatnio przywiozłem z całości (ptzygotowania, błogosławieństwo, kościół, impreza) dokładnie 928 zdjęć. I tak kurna stwierdzam ze za dużo
    pogratulować, chciałbym zobaczyć efekty

  7. #7

    Domyślnie

    nikt nie odpowiedział autorowi, ale następuje prężenie się i zaczyna się dyskusja na temat wiadomy
    "Na początku poznaj wszystkie zasady, żeby o nich zapomnieć"
    John Coltrane

  8. #8
    Oszczędny w słowach Awatar mlmar
    Dołączył
    10 2008
    Miasto
    Katowice / krk
    Posty
    100

    Domyślnie

    Najwięcej zdjeć jest oczywiście z wesela, wolę mieć zapas bo przy dynamicznych scenach sporo jest nietrafionych, zawsze wolę zrobić więcej bo aż dziw jak często mrużą oczy, że na 3 zdjęciach na 5 panna młoda potrafi mieć zmrużone oczy czy wytknięty język p: Lubię mieć z czego wybierać i oddawać jak najwięcej bardzo dobrych zdjęć, ale to niestety sporo czasu kosztuje. Jeszcze nieco za wcześnie żeby schodzić z liczby oddawanych zdjęć (: Pewnie i trochę dużo, ale nie jestem jedynym fotografem z aspiracjami który robi dużo klepie migawką.

    No i racja jak elanek zauważył, póki co tylko donkiszot coś wniósł do tematu p:

  9. #9

    Domyślnie

    Hmm... Ja przywożę 1000-1500 fot, naciskając spust zwykle już wiem jak zdjęcie będzie wyglądało końcowo i jak je obrobię, więc selekcja w domu jest banalna i ogranicza się do wywalenia gorszych wersji (kadrów) mojego zamysłu, zostaje ok. 300 sztuk. Jednak mimo że banalna, zwykle zajmuje ok kilka godzin, czasem cały dzień, bo lubię kombinować z materiałem i rozmyślać w domu czy czegoś dodatkowo nie zrobić trochę inaczej niż miałem zamyślone w pierwszej wersji przy wciskaniu spustu. Potem podstawowa obróbka w ACR -> detale w PS -> na koniec obróbka końcowa w Lr. Pomniejszanie, logo, wypalanie, zwykle kilka dni pracy po kilka, kilkanaście godzin.

    Wszystkie zdjęcia lecą pojedyńczo, na każdym etapie pracy (oczywiście do programów wrzucam wszystkie odrazu, ale każde jest obrabiane na swój sposób, nie nadaję hurtowo ustawień wielu plikom).
    ;]

  10. #10

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mlmar
    1. Przynoszę ze ślubu 2000-3500 rawów, które wrzucam na hdd do folderów 'przygotowania', 'ceremonia', 'wesele1', 'wesele2', 'wesele3'.
    2. W Adobe bridge generuję podgląd w wysokiej rozdzielczości wszystkich rawów, żeby przy selekcji nie czekać tej 1 sec na załadowanie podglądu bo mnie takie oczekiwanie denerwuje i dlatego właśnie nie używam Lightrooma, bo przełączając między zdjęciami zawsze chwilkę trzeba czekać a w bridge jak podgląd raz sie załaduje to przy przeglądaniu zdjecia przelaczaja sie natychmiastowo.
    3. Pierwsza selekcja to wywalanie zdjęć nieostrych/zezów/pleców/prześwietlonych/ze złą kompozycją - takich które na pewno się nie przydadzą. W ten sposób zostaje 1/3 wcześniejszych zdjęć (: przy okazji jeżeli zobaczę jakieś wybitne zdjecie to daję mu 5 gwiazdek.
    4. Druga selekcja - wybór ok 300-400 najlepszych zdjęć które będę obrabiać. Zazwyczaj na selekcji mija mi jeden dzień.
    5. Mam system oddawania ok 300-350 zdjęć po ręcznej mniej/bardziej dokładnej obróbce, jeżeli widzę że zdjęcie ma predyspozycje trafienia do albumu to oczywiście obrabiam je dokładnie. I zastanawiam się czy to nie jest mój błąd bo inni dzielą zdjęcia np na 100 do albumu i reszta i prawdopodobnie tę resztę lecą automatycznie. Ja każde zdjecie otwieram w ACR w pakietach po 5-8 zdjęć, nadaję im preset i poprawiam na szybko ekspozycję i prostuję kadr, a jak zdjęcie jest albumowe to leci do PSa na dokłądną obróbkę. Na obróbce leci ok 3-4dni po 5-6 godzin pracy
    Robiłem podobnie, ale zmieniłem. Nie przygotowuję albumów tradycyjnych - workflow podporządkowałem fotoalbumowi.
    1. Wszystkie RAWy kopiuję do folderu RAW w katalogu [imiona-młodych + data]. Jak się nazwy nakładają, kopiowane są 2 pliki ze zmienioną nazwą. Zmieniam nazwę (według daty i czasu stworzenia zdjęcia - > aparaty są w miarę zsynchronizowane czasowo) na [imiona + 4-5 cyfr].
    2. Robię 2 kopie zapasowe na dyskach zewnętrznych.
    3. BrezzeBrowserem tworzę miniaturki 600x900 px. W zależności od ilości zdjęć trwa to 10-14 h (1500 - 2000 zdjęć, długo mieli....).
    4. Tworzę folder FOTOALBUM i wrzucam rozkładówki (szablony - właściwie czarne tło z wyznaczonymi prowadnicami). Składam w Corelu, więc pliki mają po 2-3 rozkładówki.
    5. Układam fotoalbum z miniaturek 600x900, zwracając, żeby wkomponować "wybitne zdjecia [...] 5 gwiazdek" (czasami trudno to zrobić, więc zdjęcie leci "luzem" na płytę tylko).
    6. Obrabiam zdjęcia rozkładówkami. Otwieram plik z podglądem rozkładówki (pliki CDR mają na razie tylko 10-50 MB). W ACR otwieram zdjęcia, które znajdują się na rozkładówkach (wychodzi od 2 do kilkunastu zdjęć na raz). Wywołuję hurtem do JPG i obrabiam. Jak już mam obrobione wszystkie zdjęcia z rozkładówek - zamieniam miniaturki na wywołane i obrobione JPG (pliki CDR "nabierają" wagi 200-700 MB, co soft czasami długo zapisuje/odczytuje, dlatego pliki mają maks. 1-3 rozkładówki).
    Niekiedy okazuje się, że zdjęcie jednak się nie nadaje. Nie zawsze na miniaturce ostrość jest odpowiednio widoczna. Ale to staram się znaleźć podobne lub pasujące. Summa summarum to rzadkie sytuacje (w skali fotoalbumu ok. 40 rozkładówek kilka zdjęć).
    7. Eksport rozkładówek (format 20x30 cm) do JPG/300 dpi i przygotowanie innych zdjęć (odbitki 15x23, do passepartout, płótno).
    Kto tam znów rusza prawą? Lewa, lewa, lewa!

Strona 1 z 7 123 ... OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •