Wreszcie udało mi się znaleźć naiwniaków, którzy zgodzili się zapłacić za te kilkanaście godzin mojej ciężkiej pracy...!!!!
Co prawda zdjęć z tego ślubu na focilem odrobinkę więcej, ale tu przedstawię tylko te kilka (moim zdaniem) godnych uwagi:
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
I bonus...
Moje najlepsze nie pozowane fotoze slubu...
Oczywiście jest to ślub norweski, którego przebieg wygląda zupełnie inaczej. Nie ma pleneru tydzień po. Ceremonia trwa 30 min a czas na plener zaczyna się od wyjścia z kościoła i trwa 1,5h, po czym para młoda wraca na uroczysty obiad....
Takie info dla panów i pan slubniakowych... Zrobienie całodniowego plenerku na luzaku, przy tym co tu widzicie to jak 10h czekania z aparatem na plazy na wlasciwe swiatlo...
Ps... Mimo robienia fotek dosłownie w biegu... znalazłem czas na ustawienie (wyrwanego z gosci weselnych) pomocnika z trawelpaczkiem i lampeczka podpieta pod 50 cm umbrele...
Wybaczcie drobne niedociagniecia...
ps.... pan PROfesjonalista z pod numeru 8 to prawdopodobnie papas panny mlodej... Ktory baz jakichkolwiek skrupułów (niczym szef mafiiiii) wyskakiwal mi co jakis czas przed obiektyw ze swoja niezastapiona malpka i beznamietnie rozswietlal kościół swoja "osoba"... Az sie lza w oku kreci... Zaloze sie ze ze moje fotki przy jego bezwstydliwej tworczosci napewno wygladaly by jak robione z ukrycia![]()
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami