cel, celem.... zdaje mi się, że nasz rynek, niestety jest trochę specyficzny... jesteśmy w UE, ale nie jesteśmy na ich poziomie....
Zdaje mi się, że jest szansa przy dobrym, klasycznym, ofensywnym marketingu, na znalezienie dużej grupy chętnych, która ma pieniądze na taki aparat....
żeby się pokazać, pobawić, poczuć jak fotograf, bez zbytniego zastanawiania, czego mi brakuje.
Kupuję i mam świetny aparat FF, obiektyw zeissa i styka... nie martwi mnie nowy obiektyw do FF, czy jest ostry, szybki, duży, mały wolny, ma luzy, nie ma luzów i cały inny zestaw opinii onanistycznych odpada....
Powiem szczerze, że gdybym zarabiał tyle, co przeciętny inżynier za granicą, kupiłbym go bez większego zastanawiania się....
mnie niestety nie stać, w naszych realiach, w których wybrałem rodzinę, dobrą pracę w godzinach umożliwiających normalny kontakt z innymi, nie to co kiedyś 83h/tydzień
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami