http://www.fabryka-pikseli.com/2012/...zyli-sony-rx1/
Jakoś tak fajnie napisane.
Szukaj
http://www.fabryka-pikseli.com/2012/...zyli-sony-rx1/
Jakoś tak fajnie napisane.
"Podoba mi się też fakt, że obiektyw jest niewymienny. Pamiętam, że po premierze Fujifilm X100 rzesze malkontentów były oburzone tym, że obiektyw jest w nim niewymienny, a z czasem przekonali się, że takie rozwiązanie – tj. dopasowanie cech sensora i obiektywu – okazało się zaskakująco udane."
Jest tylko jeden problem. Mimo, że obiektyw nie jest wymienny to matryca w takich aparatach też się brudzi. W takim aparacie zostaje jedynie wysłanie do serwisu. Dochodzi jeszcze rozbieranie aparatu w celu czyszczenia co podraża koszty czyszczenia.
Amatorzy – martwią się o sprzet. Profesjonaliści – martwią się o pieniądze. Mistrzowie – martwią się o światło.
Mały aparat ma tylko zaletę, że jest lekki i zajmuje mało miejsca. Niewidoczny aparat to mit. Powtórzę tylko, że ludzie dzielą się na takich, którzy pozwalają się fotografować i takich, którzy nie pozwalają. Przy czym obie grupy łączy ta sama cecha, że mają w dupie czym fotografujesz.
moim zdaniem rx1 to tylko proba zbadania przez soniacza rynku - jak ten zareaguje za niewielki bezlusterkowiec z pelna matryca - jesli opinia ze strony rynku bedzie pozytywna, to lada chwila pojawi sie rx-n, ktory bedzie mial mozliwosc wymiany szkiel - albo na obecne przez odpowiednia przejsciowke (w stylu przejsciowki do nex'a), lub tez na szkla, ktore zostana specjalnie pod niego zrobione.
Pozdrawiam, Michał
__________________________________________________ ________________________________
ilość profesjonalizmu jest wprost proporcjonalna do ciężaru plecaka i wielkości matrycy, a odwrotnie proporcjonalna do odporności na krytykę
...np. ja![]()
Jakieś ciałko, szkiełko i światełko, no i jeszcze nosidełko
Skontaktuj się z nami