Szukaj
Czy dobrze zgaduję, że założeniem tej sesji było "ma być inaczej"?
myślę co piszę
Nawet z ciekawością się zdjęciom przyjrzałem .....Jak miałbym non-stop oglądać zdjęcia HDR to dla odmiany takie zdjęcia z dużym atencją
Ale ciekawi mnie jak odebrali młodzi bo panna młoda czasami wyszła nieszczególnie?
Na razie D90 i D7100, S150 Macro, T116, N35, S50 1,4 S50-150, S900 i statyw całkiem dobryFajne hobby i tyle
http://pawelmeszynski.flog.pl/
Tak, założeniem miało być, że będzie inaczej...Razem stwierdziliśmy, że mamy dość cukru, super kadrów, które rozumieją tylko "branżowcy"...Ma być odmiennie...
A młodzi odebrali te zdjęcia, z zachwytem, mają duży dystans do swojej wyglądalności...![]()
Ostatnio edytowane przez SADPUNK44 ; 09-09-2012 o 22:36
Hmm Kiedyś miałem klientkę, która chciała żebym sfotografował jej ślub cywilny właśnie "inaczej" Nie wziąłem zlecenia. Rozmawialiśmy dłuższą chwilę, chciałem dowiedzieć się jakiej odmienności oczekuje po zdjęciach z imprezy która trwała około 4 minut. Nie wiedziała. Ja też nie miałem pomysłu co i jak miałbym zrobić inaczej.
Wydaje mi się, że próbując odciąć się od "cukru i super kadrów" poszedłeś/poszliście najprostszą drogą. Zdjęcia ślubne są pastelowe? polecimy w CB, są słodkie w obróbce? potraktujemy nasze obróbką "na brzydko" pary lepią się do super bryk? weźmy do zdjęć różową wołgę itd, itd. W moich oczach usiłując uciec od schematu zatoczyliście koło i wylądowaliście w tym samym miejscu. Stosowanie prostych i banalnych przeciwieństw do opatrzonych ślubnych kotletów nie zdało egzaminu. Wszystko z tych zdjęć krzyczy do mnie o tym "skąd fotograf i ludzie na zdjęciach chcieli uciec". Nie daliście rady moim zdaniem.
To co mnie wydaje się nieznośne w fotografii ślubnej, specjalnie w pozowanych sesjach to: nadmierny pościg nad wizualną atrakcyjnością zdjęć, bezmyślne kopiowanie podpatrzonych i modnych ustawień, lokalizacji, stylizacji itd. Szukając przeciwieństw szedłbym w stronę maksymalnej surowości, prostoty i co potwornie trudne, próbowałbym sfotografować wnętrze ludzi. Raczej nie przyjąłbym takiego zlecenia "komercyjnego" bo szanse, że poległbym są ogromne. Mógłbym próbować fotografować tak bliskich, znajomych, ludzi do których coś czuję, o których coś wiem.
myślę co piszę
Choć sam bym takich zdjęć ślubnych nie chciał, to duże brawa za wykonanie i szczegóły.
Zdjęcia stylizowane na fotografie z lat 60-70 tych i taka też sceneria znajduję się w tle. Brak tu współczesnych motywów i zdjęcia zgrabnie łączą się w całość. Tak że chylę czoła.
Jasne, że najprostszą, a jak inaczej odciąć się od walki z kolorem, balansem bieli, oraz kontrastem...Ciągle czytam na Forum, że "obróbka" nie taka, kolory nie grają, konwersja do kitu...Tu jest prosto, brudno i przede wszystkim(mz) - inaczej.Odbiorcom się podoba.Mnie też.Tyla.![]()
"a jak inaczej odciąć się od walki z kolorem....."
nie walczyć, bo budujesz pomnik swojemu przeciwnikowi
Popatrz kogo miałeś przed obiektywem. Ludzi zdaje się wystarczająco innych od przeciętnych, by nawet "normalnie" ich fotografując otrzymać ciekawy efekt. A gdyby tak skupić się w pracy z tą parą pokazaniu ICH, TEGO KIM SĄ , a nie tego kim nie chcą być?
Teraz oglądam jakiś mało interesujący .... manifest o tym czego to oni i /lub Ty nie lubicie w fotografii ślubnej. I tak jak z wielu tamtych zdjęć tak i z Twoich nie dowiaduję się niemal niczego interesującego o modelach.
Kategoria "odbiorcom się podoba.Mnie też.Tyla" jest oczywiście biznesowo bardzo istotna, ale raczej nie na Forum.
Nie chodzi o "dołowanie" Ciebie. Próbuję znaleźć taki sposób podejścia do tematu, żeby następnym razem powstał dużo lepszy materiał. Tyla![]()
myślę co piszę
Jak dla mnie to mega udana sesja, wszystko tu pasuje.
świetna robota, gratuluję wyobraźni
Skontaktuj się z nami