Dopisałem jeszcze jedno - nawet jeżeli nie ma przedstawienia się jako Nikkor, to nie może w korpusie być logiki, która działa inaczej dla obiektywów od różnych producentów. Dlatego, że w przyszłości firma Nikon może udzielić licencji kolejnym partnerom, a ci przecież nie będą się przedstawiać jako Nikkory.
To, że oprogramowanie *na komputerze* wykrywa, że dany obiektyw to nie jest Nikkor, jest raczej związane z podawanym numerem identyfikacyjnym obiektywu. I ten jest porównywany z bazą szkieł zapisaną w programie. Jednak korpus ze względu na brak możliwości aktualizacji, na takiej bazie opierać się nie może. Zatem Sigmy mogą spokojnie wpisać tu jakiś numer z nieużywanej puli. Do własnych celów. Albo udać obiektyw systemowy.
Dodatkowo firmy bez wykupionej licencji nie wiedzą oficjalnie co miałoby oznaczać przedstawienie się jako Nikkor. Podczas połączenia przesyłany jest ciąg danych. Część z nich się powtarza, część nie. Nie wiadomo co oznaczają. Czysto teoretycznie. Ot nagłówek.
PS. SYtuacja jest bardzo podobna chociażby do twardych dysków. Podłączasz do komputera i ma działać. Nie ma możliwości (bez zaawansowanego szyfrowania) by na komputerze działały dyski od jednego producenta, a od innego już nie. Dlatego, że coś co identyfikuje tego producenta musi być niezmienne. A to oznacza, że można się pod to łatwo podszyć. Nie znane mi są praktyki, w których firma skarżyłaby inną, za identyfikowanie produktu tak jak jej własnego, wówczas, kiedy jest to jedyna możliwość poprawnej współpracy dwóch urządzeń.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami