Na pokazanych zdjęciach eweidentnie widać dużą róznicę w możliwościach matryc i motyw nie ma tu istotnego znaczenia - współczuję tym, którzy nie sa w stanie ocenić jakości nigdzie indziej jak na tablicy testowej, czy białaj ścianie.
Szukaj
Na pokazanych zdjęciach eweidentnie widać dużą róznicę w możliwościach matryc i motyw nie ma tu istotnego znaczenia - współczuję tym, którzy nie sa w stanie ocenić jakości nigdzie indziej jak na tablicy testowej, czy białaj ścianie.
Dziękuję za kolejne dobre radyDobrego smartfona już mam
Nie ukrywam, że WIFI i MP3 (i GPS i LTE) bardzo by mi się przydało, ale własnie w aparacie
Przypomnę, że to Ty zacząłeś pisać o porównaniu D3 i D800 twierdząc (jeszcze wtedy bez dodawania "dla mnie"), że te aparaty właściwie się niczym nie różnią, a już na pewno D800 nie jest o klasę lepszy (bez definicji wartości "klasa").
To teraz moja dobra rada: kup sobie kamerkę HD
Co do "piwnicznych klimatów" -Ty to chyba nie wiesz co to zdjęcie testowe ?
To takie zdjęcie, które pokazuje jak dany aparat może się zachować w przykładowych warunkach -i takie warunki czasem trzeba zasymulować, bo nie ma możliwości ich wykonania w realnych warunkach. Zdecydowanie bym wolał pokazać ciekawe zdjęcia porównawcze nocnego miasta (miłe zimne światło, dużo punktowych świateł), ale niestety D800 do porównania miałem wtedy w ograniczonym czasie.
Aaaaa, zresztą Ty to dobrze wiesz, tylko strasznie boli Cię, że ktoś ma inne zdanie niż TyTak więc sprowadzasz dyskusję do zwykłej delikatnej "pyskówki", próbując ośmieszyć dyskutanta.
Ostatnio edytowane przez Fatman ; 21-11-2013 o 17:57
Zapraszam na mojego bloga: http://rafalglebowski.pl/blog/
Ależ nie da się tego nie wiedzieć. Tu są same zdjęcia, o przepraszam, pstryki testowe. Takie bez żadnej wartości. Na idiotycznych parametrach. Jakieś plansze testowe, baterie, żony, czy inne drabiny. Oczywiście wszystko prosto z puszki i bez obróbki. Takie na szybko, bo czasu nie ma. Bez sensu, składu i pomysłu. Jak chcesz ludziom pokazać, że aparat jest dobry i warto go kupić, to pokaż super zdjęcia. Jak chcesz pokazać, że są problemy, to wrzuć tu te super zdjęcia, ale zepsute przez felerne działanie aparatu. A ty wrzucasz drabinę bez sensu, żeby pokazać w jakich warunkach nie robi się zdjęć. To nie są żadne testy.
I jeszcze jedno. Mój D3 ma już 6 lat i w serwisie był tylko jeden raz, przez godzinę, w celu wyczyszczenia matrycy. Nawet gumy ma te same co 6 lat temu. D200 nigdy w serwisie nie było. A te twoje puszki w kółko jeżdżą po serwisach i wynika z tego tylko to, że nadal są do bani. Myślisz, że to wina puszek? Aż taki niefart masz? Współczuję, bo tysiące ludzi na świecie robią tym złomem cudowne zdjęcia, a tobie jakoś nic nie wychodzi. Może czas się nad tym zastanowić.
Szkoda czasu na te pseudo-dyskusje. Cześć.
Ostatnio edytowane przez ekonet ; 22-11-2013 o 12:44 Powód: lit.
Jacek
Zdjęcia testowe z obróbkąBrawo
Mój D3 też ma 6 lat. W serwisie nie byłD70, D50, D300s, D700, D80, D90 -te też nie musiały trafić do serwisu, bo działały idealnie. Przemyśl to Szerloku
Pozdrawiam geniusza fotografii -i także cześć, mam nadzieję, że nie będziemy już więcej prowadzić wspólnych pseudo-dyskusji. No chyba, że znowu jakieś bzdury zaczniesz wypisywać, wtedy niestety nie będę milczał
![]()
Zapraszam na mojego bloga: http://rafalglebowski.pl/blog/
Nie powinienem wchodzic między 2 fachowców, ale spróbuję jak zawsze pomediować. JK i Fatman - obaj macie rację. Z tym, że Jacek (imię zobowiązuje) mówi jak praktyk, a Rafał jak wymagający klient. Fatman - w ciagu ostatnich 2 lat miałeś kilka puszek, a testowałeś kolejne kilka (i to także nie-nikonów). Z porównywania puszek uczyniłes niemal zawód. Działasz jak portal optyczne itp. OK, dobrze wiedziec przed zakupem co w puszkach siedzi, czytać opinie ludzi, testy na portalach. Ale potem trzeba dac sobie spokój, bo za chwilę w kolejnym body dodadzą Wi-fi, w kolejnym androida, a w jeszcze kolejnym telefon, oczywiście zarazem poprawiając DR o 0,3 EV oraz szumy o 0,4 EV. Więc nie można powiedzieć, że puszka nic nowego nie wniosła od strony foto. Pytanie czy w tym szaleństwie producent dopracowuje swoje produkty - widać, że nie. Więc może zwolnić tempo i kupić sprawdzone produkty, zamiast kupować każdą nowość i byc betatesterem. Sa osoby, co lubią miec każdy nowy gadżet - jak mają pieniądze to wolna wola, niby dlaczego nie. Tylko kupować i sie stresowac - tego nie rozumiem. Załóż sobie, że kolejny zakup będzie obarczony nieznaną ci wadą. Wchodzisz w to? Wchodzisz.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
Jeśli wiemy, że ta nowa zabawka ma wady fabryczne (nie to, że ma kiepskie kolory, czy tam mocniej szumi od poprzednika na wysokim ISO, tylko po prostu jakąś usterkę) i nie będziemy w stanie ich zaakceptować, to oczywiście kupowanie czegoś takiego jest co najmniej dziwne.
Jeśli nie wiemy o takich wadach, to dlaczego mamy nie kupować nowych zabawek zaraz po premierze ? (cóż historia uczy, ale.....). Moim zdaniem jedyne co musimy zrobić (cóż nie jest to łatwe....) to nie siedzieć na dupie jak nas oszukują (bo to niestety oszustwo ze strony producenta), tylko musimy o tym pisać, mówić, krzyczeć, przeciwstawiać się temu. To my możemy ukrócić ten syf. Owszem, także przez bojkot produktów, jednak nie wszyscy o wadach usłyszą przed zakupem (i tu także jest nasza rola, żeby informować), niektórzy i tak zostaną zmuszeni do zakupu wadliwego produktu, bo "muszą coś kupić do pracy, a z problemem....... no jakoś to będzie, ważne, że inne ważne funkcje działają ok".
Z Nikonami nie miałem problemów do czasu D7000. Od tamtej pory każdy kupiony przeze mnie model Nikona (DSLR) ma jakieś wady fabryczne. Mniejsze, większe, rożnie to bywa. W D5200 i D800 nie są to takie wady, żeby wręcz uniemożliwiać mi pracę. Mój D800 poszedł do serwisu właściwie ze względu na kosmetykę -nie przepadam za odłażącymi i startymi gumami. Z AF sobie poradzę. HOTy z D5200, cóż, będę filmował na niższym ISO, przeżyję. Ale po prostu nie pozwolę na dymanie się przez producenta, który wypuszcza na rynek buble a potem jak trzeba bubla serwisować, nabiera wody w usta i olewa klienta. Nie potrafię o tym milczeć, pomimo tego, że wiele osób po przyjacielsku mnie do tego namawia (po co ci te nerwy, olej to). No nie potrafię i nie wiem co mnie mogło by przed tym powstrzymać. Trzy problematyczne modele Nikona czyli D7000, D800 i D5200. D70, D50, D80, D90, D300s, D3, D700 -te Nikony miałem na tyle długo, żeby z 100% pewnością stwierdzić, że nie miały wady fabrycznej typu "losowy AF". Miałem jeszcze kilka innych modeli Nikona, niestety nie tak długo, więc ich nawet nie wymieniam. Stosunek wadliwych do sprawnych jest taki jak widać. Od czasu afery z D7000, gdzie dostałem ostro po dupie od wielu userów (i nadal dostaję) między innymi także od JK, staram się być ostrożny. Nie wychylam się już tak szybko i z taką pewnością jak kiedyś. Teraz najpierw bardzo długo zbieram dane i bardzo długo je analizuję. Wydzwaniam do posiadaczy danego sprzętu po całej Polsce, pytam się, rozmawiam. Dla przykładu kwestię rozkalibrowującego się AF w D800 badałem sporo ponad pół roku i dopiero jak dostałem potwierdzenie od kilku zaawansowanych userów, zdecydowałem się o tym wspomnieć na forum. Podchodzę do tego tak rzetelnie jak tylko się da, dlatego wyśmiewające mnie wręcz teksty JK po prostu zabolały.
JK, przepraszam Cię za moje nerwy i uszczypliwe teksty. Zdecydowanie bym wolał, gdybyśmy obaj pisali na poziomie.
No to tyle z mojej strony w tym temacie. Pozdrawiam wszystkich dyskutantów i zapraszam ewentualnie na PW/Email itd, jeśli macie jakieś uwagi![]()
Ostatnio edytowane przez Fatman ; 21-11-2013 o 22:25
Zapraszam na mojego bloga: http://rafalglebowski.pl/blog/
Rafał - ja generalizuję, bo nie chodzi tylko o ciebie. Ty piszesz o wadach modelu xxx i to po głębszej analizie. Ale inni piszą o wadach kolejnych modeli - D7100 - docxxx ma problem z AF. Nie umie obsłużyc body czy co? D600 nie wymieniłeś - kurzy. Inni piszą o problemie AF w D600 (kiepsko boczne w świetle sztucznym). W sumie wychodzi na to, że ani jeden aparat nie jest OK. A z modeli jakie miałes też ty może byłes zadowolony, ale inni narzekali. D300 (bez s) - dużo szkieł na nim wymagało kalibracji (czyli tez problem z AF). D80 przeswietlał, D70 niedoświetlał, wszystkie CCD z migawka hybrydową miały blooming, kilka innych body miało banding przy wyciaganiu cieni na wysokim ISO.
Mnóstwo rzeczy maja jeszcze producenci do poprawienia. Ja wskażę brak krzyzowych punktów AF z boku klatki. Tak zupełnie z boku. Na to chyba przyjdzie poczekac z kilka generacji systemu AF. Widząc, że te systemy co są nie są idealne, to nie wiem kiedy to dostanę. Ciekawi mnie, czy w kwestii AF to po prostu technologia jest wyżyłowana na maxa i nie da sie lepiej? Bo skoro nie jest idealnie na bocznych, to taki wniosek można wyciagnąć. Jak dadzą szerzej to z tego powodu może tylko być więcej kłopotów. No chyba, że znajda jakiś patent i AF oparty na detekcji kontrastu stanie się szybki.
Moje systemy: Nikon F, D i Z, Hasselblad 503CX, Leica, Canon, Pentax, Olympus, Minolta, Rolleiflex TLR FKD, Zenity, Praktiki, ruskie dalmierze itd itd, blisko 100 szkiełek.
No, widocznie nie umie. Inni też nie i dlatego piszą "AF in D7100 to much BF". Fatman też nie umie. Nikt nie umie. Trzeba siedzieć cicho i dać się dymać dalej.
Ciągle nie rozumiem jednej rzeczy. Jeśli ktoś wykrywa jakaś wadę, to dlaczego, zamiast sprawdzić i napisać: u mnie w tych warunkach to nie występuje, większość pieprzy jednak "nie robię ABCD, tylko XYZ, ale u mnie to nie występuje". To jak kupić wadliwe auto, pisać , że na piątym biegu i 4000 obrotów auto się dławi, a większość pisze: "jeżdzę tylko w mieście, do trójki zmieniam biegi i u mnie to nie występuje".
Ja już Wam pisałem. Będę niezwykle rad, jeśli okazałoby się, że D7100 nie ma ciut losowego AF, a jedynie to moja wina. Taki błąd idzie poprawić, ale usterkę/wadę już nie.
Skontaktuj się z nami