Witajcie
Sprzęt
mam D90 z Tamron'em SP AF 17-50 mm f/2.8 XR Di II VC, tami po topornej kalibracji (wstępnie odmówili ale sprzedawca zareagował i o dziwo dało radę), szkło potrafi naprawdę dużo jak trafi. No i tu jest problem, w przypadku obiektów znajdujących się względnie blisko bez większych problemów udaje się uzyskać żyletkę, AF pracuje fajnie zwłaszcza na F2,8. Problem pojawia się gdy podkręcimy np do F4 albo 5,6 ilość zdjęć nietrafionych znacznie wzrasta.
Problem
Ostatnio chciałem udokumentować ogród i z 40 zdjęć nie trafiłem ani jedno... testowałem zakres f4-16 i praktycznie nie było różnicy, po przekroczeniu f10 wyraźnie obraz był gorszy ale to chyba oczywiste. Jakość detali była bardzo podoba jak przed kalibracją obiektywu czyli jakby chciał a jednak nie wyszło, lekkie mydło.
Czy ktoś może poradzić co z tym zrobić ??
Szukaj





Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami