Close

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 36
  1. #11
    Gaduła
    Dołączył
    04 2010
    Miasto
    Kraków
    Posty
    3 609

    Domyślnie

    No nie wiem jak Wy czytacie te teksty, skoro nie zauważyliście, że miron19j napisał już w pierwszym poście, że gniazdka ma wyzerowane, a do domu (logicznie), EE jest dostarczana z pomocą kabla dwużyłowego.

    Na obudowie prawidłowo złożonego peceta nie ma prawa pojawiać się napięcie, więc w sumie jest się czym martwić, ale moim zdaniem to nie wina zasilacza, tylko źle zamontowanej płyty głównej, albo któregoś z wpiętych do niej urządzeń.
    Medice, cura te ipsum.

  2. #12

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez miron19j Zobacz posta
    tak z pół roku temu złożyłem sobie PCta. Do dzisiaj wszystko śmiga aż miło. W sobotę robiliśmy przemeblowanie pokoju i komputer wylądował pod oknem. I dzisiaj odkryłem, że komputer mnie gryzie. Gdy dotykałem nogą obudowy a łokciem dotknąłem kaloryfera, poczułem mrowienie. Znaczy na obudowie jest faza. Ponieważ żadne gniazdko nie jest uziemiane, tylko zerowane, zamieniłem przewody w przedłużaczu. Ale to nie pomogło.
    Co to może być? Dlaczego on mnie gryzie?
    Musiałbyś mieć fatalny zbieg okoliczności w zasilaczu, żeby prąd powrotny trafił na obudowę, to co Cię smyra, to nie faza.

    Zacznij od sprawdzenia, czy aby na 100% bolec jest uziemiony (samo to, że coś jest do niego podłączone, nie świadczy o uziemieniu). Jeśli nie jest, a nie masz możliwości uzyskać uziemienia, zrób brzydki komunistyczny patent i w gniazdku zrób mostek z "zera" na uziemienie. Na 95% pomoże. Jeśli nie, to zmień zasilacz.

    I jeszcze jedno, Ciebie to tylko gilgocze, ale kogoś ze słabym sercem może to położyć na zawsze.

    Cytat Zamieszczone przez freefly Zobacz posta
    A może zasilane są prądem przemiennym, więc bieguny nie mają znaczenia.
    Sinusoida "odbywa" się na jednej żyle.
    To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

  3. #13

    Domyślnie

    Jeżeli komputer gryzie, to na obudowie jest faza.
    W żadnym wypadku. Jakbyś na obudowie miał fazę, to już mógłbyś nie żyć, a komp prawdopodobnie przy włączeniu by się spalił. Teraz wyjaśniam dlaczego czujesz mrowienie. Przez różnicę potencjałów pomiędzy uziemioną obudową, a uziemionym grzejnikiem. Po prostu albo grzejnik jest źle uziemiony (w co wątpię) albo uziemienie w gniazdku jest do d..... Jedynym rozwiązaniem tego problemu jest przykręcenie do obudowy komputera przewodu, i podłączenie go do grzejnika celem zniwelowania różnicy w napięciu pomiędzy tymi punktami.

  4. #14

    Domyślnie

    Problem z mrowieniem nie występuje przy 3 żyłowych instalacjach elektrycznych (z przewodem "PE", odprowadzającym ładunki do gleby).

    Cytat Zamieszczone przez puciek Zobacz posta
    Teraz wyjaśniam dlaczego czujesz mrowienie. Przez różnicę potencjałów pomiędzy uziemioną obudową, a uziemionym grzejnikiem. Po prostu albo grzejnik jest źle uziemiony (w co wątpię) albo uziemienie w gniazdku jest do d.....
    Pewnie w ogóle nie ma uziemienia w gniazdku. Zawsze obudowa będzie "mrowić" bez 3-ciej żyły odprowadzającej (ew. bez przynajmniej zerowania).

    Cytat Zamieszczone przez puciek Zobacz posta
    Jedynym rozwiązaniem tego problemu jest przykręcenie do obudowy komputera przewodu, i podłączenie go do grzejnika celem zniwelowania różnicy w napięciu pomiędzy tymi punktami.
    Jak mieszkasz w domku jednorodzinnym, wiesz że w całym budynku jest tylko jeden PC podpięty do jednego grzejnika, to można tak zrobić (w końcu co za różnica czy kopnie komputer, czy grzejnik ... a przy takim połączeniu w praktyce nic nie kopnie). Ale w bloku bym czegoś takiego nie ryzykował.
    Ostatnio edytowane przez Kyle ; 09-08-2012 o 10:13

  5. #15

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez miron19j Zobacz posta
    akurat z elektryką mam do czynienia od wielu lat. Gniazda w mieszkaniu sam zakładałem.
    Przedłużacz jest dedykowany tylko i wyłącznie do komputera.
    Wszystko prawda, dopóki pamiętamy. Gorzej, jak zapomnimy, albo żona/matka/kochanka będzie pod naszą nieobecność potrzebować przedłużacza i sobie "pożyczy".

    Dawno temu, jak miałem 16 lat zrobiłem podobną kombinację z przedłużaczem do pralki. Wszystko działało. Robiłem kilka miesięcy później, w wakacje, szybkie pranie i akurat się skończyło, jak siedziałem w wannie pełnej wody. Więc, żeby oszczędzić czasu, nie wychodząc z wanny, otworzyłem pralkę z zamiarem powieszenia prania na sznurkach.
    Kiedy dotknąłem bębna, dowiedziałem się, że śmierć od porażenia prądem jest bezbolesna. Nie czuje się kompletnie nic.
    Na szczęście, miałem szansę dowiedzieć się również, że bardzo bolą ręce i klatka piersiowa, kiedy prąd puści, bo korki cudem wywaliło.
    Nie polecam próbować na własnej skórze.

  6. #16

    Domyślnie

    Mi udało się przeżyć kontakt z trzema fazami na raz, bo energetycy źle zamontowali włącznik nożycowy na tablicy - prądu nie miało brawa być, ale był. Na szczęście tylko mnie poparzyło. Co nie zmienia faktu, że nie ma co tak tego zostawiać, głupio zginąć siedząc przed monitorem .
    To, że milczę, nie znaczy, że nie mam nic do powiedzenia.

  7. #17

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Johanan Zobacz posta
    No nie wiem jak Wy czytacie te teksty, skoro nie zauważyliście, że miron19j napisał już w pierwszym poście, że gniazdka ma wyzerowane, a do domu (logicznie), EE jest dostarczana z pomocą kabla dwużyłowego.

    Na obudowie prawidłowo złożonego peceta nie ma prawa pojawiać się napięcie, więc w sumie jest się czym martwić, ale moim zdaniem to nie wina zasilacza, tylko źle zamontowanej płyty głównej, albo któregoś z wpiętych do niej urządzeń.
    Gdyby uziemienie szło wszędzie, czyli przez gniazdko, listwę do komputera, to nawet przez "wyzerowane", a nie prawidłowo uziemione gniazdko, nie ma prawa nic człowieka kopać dotykając obudowy. Zatem zgaduję, że przedłużacz jest dwużyłowy, zamiast trzyżyłowego i tyle. Ewentualnie giazdko nie jest wyzerowane prawidłowo.

  8. #18
    Gaduła
    Dołączył
    04 2010
    Miasto
    Kraków
    Posty
    3 609

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez mOSAd Zobacz posta
    Gdyby uziemienie szło wszędzie, czyli przez gniazdko, listwę do komputera, to nawet przez "wyzerowane", a nie prawidłowo uziemione gniazdko, nie ma prawa nic człowieka kopać dotykając obudowy. Zatem zgaduję, że przedłużacz jest dwużyłowy, zamiast trzyżyłowego i tyle. Ewentualnie giazdko nie jest wyzerowane prawidłowo.
    Nie ma właściwie wiele do zgadywania, bo gdyby chodziło o napięcie 230V, to sprawa miałaby charakter kompletnie inny od opisywanego.

    Dlatego właśnie pisałem o prawdopodobieństwie nieprawidłowego zamontowania płyty głównej, z której to upływający prąd charakteryzujący się znacznie niższymi napięciami z przedziału 3-12V mógłby powodować jakoweś mrowienia, szczególnie kiedy dotknie się do obudowy, na którą upływa prąd o takim niskim napięciu, dość wrażliwymi i lekko spoconymi częściami ciała.

    Płyta główna, powinna być zamocowana mosiężnymi wkrętkami zaizolowanymi nieprzewodzącymi prąd podkładkami.

    Tak zawsze czyniłem, gdy bawiłem się w rzeźbę pecetową i jeszcze żaden mnie nie pogryzł.
    Ostatnio edytowane przez Johanan ; 09-08-2012 o 15:21
    Medice, cura te ipsum.

  9. #19

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Johanan Zobacz posta
    Płyta główna, powinna być zamocowana mosiężnymi wkrętkami zaizolowanymi nieprzewodzącymi prąd podkładkami
    o, to muszę sprawdzić. Z tego, co pamiętam, to takich podkładek nie było w zestawie

  10. #20

    Domyślnie

    Szczerze mówiąc pierwsze słyszę o izolacji płyty głównej od obudowy, ale w sumie, czemu nie? Zawsze myślałem, że te metalowe tulejki na których płyta stoi przewodzą prąd. No ale oczywiście zawsze można odizolować. Szczególnie, że zdarzyło mi się nie być pewnym, czy dokręcająca płytę śrubka nie dotyka jakiejś ścieżki. Przecież tak na logikę biorąc nie powinno to mieć żadnego znaczenia. Dlatego, że mamy dwa przypadki:
    A) masa płyty ma nie stykać się z masą obudowy
    B) masa płyty powinna stykać się z masą obudowy
    W przypadku A) wystarczy nie prowadzić w pobliże otworów mocujących żadnej ścieżki z masą. W przypadku B) jak najbardziej. I to zależy od producenta płyty głównej (czy tam od standardu), I jeżeli on dobrze wykona płytę i użyjemy mocowań przewodzących prąd, to w sytuacji A) i B) będzie dobrze.

    A tak się jeszcze upewnię - to jakaś potwierdzona czymś informacja (standard ATX lub nowszy? jakoś nigdy się tym nie interesowałem), czy coś zasłyszanego/domniemanego/zaobserwowanego?

Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •