Dzień dobry.
Dawno nie pokazywałem niczego nowego, bo też nie pamiętam kiedy po raz ostatni byłem na zdjęciach.
Tak się złożyło jednak, że dziś z samego rana musiałem podjechać do Międzyrzecza, a że wychodząc po ciemku z pokoju, potknąłem się o plecak z aparatem, postanowiłem zabrać go ze sobą.
I w ten oto sposób, przypomniałem sobie jak używa się lustrzanki
Niestety, fotograficznego cudu nie ma.
Po pierwsze, zardzewiałem w obróbce, a po drugie, światło nie było łaskawe dzisiejszego poranka.
Aha, zdjęcie obrabiałem na jakimś Samsungu, który ma rozjechane kolory na lewo i prawo. Mam nadzieję, że nie wyszedł z tego procederu, pikantny potworek
Trójkołowiec.
(tak jakoś mnie się skojarzyło)
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami