Witam
Zastanawiam się nad zakupem szerokiego kąta. (przy moim obecnym sprzęcie tj. 35/1.8, 55-300 oraz kit dałoby mi właściwie pełen zakres, ofc bez portretu, makro itp.)
Obecnie faworytem jest wszędzie polecana Sigma 10-20 ze zmiennym światłem. Ostatnio jednak spostrzegłem alternatywę od Nikona - 10-24. Poczytałem trochę i dochodzę do wniosku, że opinie są zróżnicowane. Głównym moim pytaniem jest: czy warto dopłacać właściwie ponad 1k zł za szkło systemowe o nieco większym zakresie i ciut jaśniejsze? Czy różnice między tymi obiektywami są tak wielkie i rzeczywiście warte swej ceny?
Szukaj





Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami