http://web.canon.jp/imaging/eosd/samples/eosm/
Pare obrazkow od producenta...
Szukaj
http://web.canon.jp/imaging/eosd/samples/eosm/
Pare obrazkow od producenta...
hehe... tylko na DP zobaczyłem prezentację tego bezlustrowca to od razu wiedziałem że na forum powstanie wątek płaczu![]()
N16-35/N24-70/N70-200VR2/N24/N105VR/N400VR/Z40/Z24-120S/Z24-70SII/Z70-200S/V16/TT75/T28-75G2
D800/D500/D4s/Z6/Z63/Z9
Paweł
Lepiej idz zobacz jaki placz jest na CB![]()
Najważniejsze w tym przypadku będą obiektywy.
Jest już pierwszy dobry krok - kitowy naleśnik, który daje dobry obrazek. Jeszcze 2-3 takie szkła i Sony będzie leżało i kwiczało mimo bardzo dobrych aparatów. Bo niebardzo jest co do nich podpinać.
I znów Canon zniszczył Nikona na firmamencie aparatów fotograficznych![]()
Moja prywatna strona: http://shox.pl
Pomysł na Nikon 1 jest moim zdaniem bardzo dobry. Różnica między cropem x1.6 i x2.7 nie jest taka duża, a J1 z zoomem można mieć już za 1700 zł. V1 z 10/2.8 też ma coraz bardziej atrakcyjną cenę.
Jeśli już idziemy na kompromis to może być nieco mniejsza matryca - przez około rok miałem Fuji X100 z cropem x1.5, ale porównując do Nikona D700 zawsze był jakiś lekki niedosyt (Nikon z manualem 28/2.8 dużo ładniej rozmywał tło niż Fuji z wbudowanym 23/2).
W tej chwili nie mam małego aparatu, do D700 dokręcam m.in. naleśnik Nikon 50/1.8 SeriesE (150 gramów), ale wciąż trudno o tym mówić - sprzęt kompaktowy, więc kto wie, może kiedyś skuszę się np. na V1 z 10/2.8. A może i będzie coś w rodzaju 13/1.8, odpowiednik 35mm..
Niebagatelną zaletą jest możliwość obrobienia RAW z N1 w CaptureNX2 - jeśli ktoś ma lustrzankę Nikona i lubi ten program (ja np. nie lubię programów Adobe które chyba wciąż nie potrafią poprawnie rozkodować NEFów Nikona) to jest to super sprawa. Ponadto posiadacz nowszych lustrzanek Nikona może wymieniać akumulatory między V1 i lustrzanką.
Podsumowując, nowy aparacik Canona zapowiada się dobrze, ale jako user Nikona rozwazałbym raczej 1-kę, nawet mimo mniejszej matrycy z cropem x2.7 vs. x1.6.
Skontaktuj się z nami