Nie robię tego często, ale w ramach eksperymentu obrobiłem sobie lekko powyższe zdjęcia. To dobre ćwiczenie, by zorientować się, co samemu zrobiłoby się inaczej. Co nam nie pasuje. Poeksperymentować ze światłem czy kolorem. Okazało się, że przede wszystkim nie pasuje tu modelowanie twarzy, za pomocą koloru czy jasności. Najlepiej zadbać o to przed/podczas sesji, ale w trakcie obróbki, można czasem zauważyć, co poszło nie tak. Oczywiście potrzeba świeżego spojrzenia, by zauważyć różne rzeczy. Lub sporego doświadczenia. Założę się, że na moich zdjęciach też nie widzę mnóstwa rzeczy - ciężko o obiektywizm. Można też się zastanowić, czy twarz o tym kształcie nie powinna być doświetlana w specyficzny sposób. Mniej symetryczny może. Przy moim żadnym doświadczeniu, nie stwierdzę tego z góry, jednak można by poeksperymentować trochę pod tym kątem. Cienie pozwalają na oszukanie nas i pokazanie twarzy na wiele sposobów. Jak chcesz zobaczyć na podstawie czego wyciągnąłem powyższe wnioski, proszę (cz/b, ponieważ dokładna obróbka koloru mi nie szła): http://img838.imageshack.us/img838/8...liadyptykm.jpg
Prócz samego modelowania kształtów, brył, zdjęcia są dość proste. Niemal legitymacyjne. Zatem każdy detal się liczy. Moją uwagę zwróciły więc też takie drobiazgi jak:
- dziwnie ostra i kontrastowa krawędź głowy i szyi po lewej
- prześwitująca bielizna pod bluzką (ciężko tego uniknąć na sesji, ale do skorygowania w obróbce w tym wypadku chyba)
- zaszumiona skóra szyi do lekkiego retuszu
- "rumieńce" przypominające bardziej albo młodzieńczy rumień, albo raczej babcine wioskowe kolory
Czyli w sumie ilość uwag niewielka i związane bardziej z przygotowaniem modelki do sesji i może elastyczności w oświetleniu i obróbce - dostosowania jej do tego konkretnego przypadku.
Szukaj



Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami