to jest tragedia życiowa. To nie jakieś tam "nie wystartuje" Sądzę, że pojęcia nie masz, co oznacza na tym poziomie profesjonalizmu słowo "trenujesz 4 lata...". To jest 312 dni w roku poza domem. Codziennie to samo. Cały sztab ludzi - od trenera i masażysty po psychologa, niewyobrażalna kasa wpompowana w ten jeden cel, od czterech lat w kalendarzu Majki to najważniejszy dzień, pod który ustawione było wszystko - i nagle, na 20 dni przed tym dniem wszystko się wali.
Pomijając wszystkie inne aspekty, to tragedia człowieka który - w przypadku słabszych charakterów - może już zupełnie nie podnieść się z takiego doła, inni odwrotnie - z jeszcze większą energią poświecą kolejne cztery lata. Ale tak, czy tak - jest to niewyobrażalny wstrząs psychiczny, i wielka ludzka tragedia.
Szukaj




Odpowiedz z cytatem

Skontaktuj się z nami