Szukaj
... że tak powiem, trochę "niefortunne" kadrowanie.
Wyrastające korony drzew z lewej, nie pomagają, a wręcz przeszkadzają w pozytywnym odbiorze tej pracy.
Niebo, jak również linię brzegową z prawej, przydałoby się poddać ponownej obróbce (kontrast/szczegóły w cieniach...).
Nie nazwałbym tego kadrowania niefortunnym, to taki typ, że coś (zwykle roślinność, ale może być też np.ściana) z jednej strony włazi w kadr i go zamyka. Oczywiście wielu uzna, że to nie jest czysta, czy klasyczna czy jaktam ją zwał forma kadrowania w landszafcie, kwestia gustu. Mnie nie wadzi. Co do reszty pełna zgoda z Hubertem.
A new shit has come to light...
Skontaktuj się z nami