Przy takiej powtarzalności kadrów i schematyczności całości zdjęcia to raczej dość solidne rzemiosłoCo do koncepcji i zamysłów autora zdjęć... moim zdaniem wystarczy śledzić pojawiające się dość regularnie na forum sety zdjęć Hanibala. W kontekście jego dorobku zarzut dotyczący braku umiejętności posługiwania się PSem tudzież fotografowania nie jest do końca trafiony. Nie znam Hanibala, ale śledzę z wielkim zainteresowaniem jego zdjęcia od długiego czasu i niekoniecznie muszę wiedzieć co mu w głowie siedzi, żeby dostrzec wielka konsekwencję dotyczącą jego fotografii. Myślę, że jest to kwestia pewnej konwencji, którą autor konsekwentnie, ŚWIADOMIE i na RÓWNYM, wysokim poziomie realizuje. Zarzut o braku umiejętności sugerowałby przypadkowość, błędy obróbkowe, wreszcie brak warsztatu przejawiałby się tym, że zdjęcia sporo różniłyby się od siebie jakościowo (cały czas mówię o postprocesie). Prześledzenie chociaż kilku setów zdjęć Hannibala wskazuje na dużą świadomość w tym temacie, autor stosuje pewne środki dokładnie tyle ile uważa za stosowne, co świadczy o dużym opanowaniu warsztatu. A taki warsztat jest elementem pewnego ROZPOZNAWALNEGO i INDYWIDUALNEGO stylu fotografa. Mi kojarzy się to z takim "malarskim" stylem fotografowania, odnajduję analogię do malarstwa portretowego (oczywiście zachowując proporcje, chodzi mi tutaj o pewne zabiegi upiększające modela), nadanie pewnego śladu "ręki" autora. Dlatego mamy tutaj piękny, rozmyty bokeh, gładką skórę, wyraziste oczy... tak jak malarz "widzi" i maluje modelkę a jego obraz nosi pewne "deformacje", ślady pociągnięć pędzlem... Tak jak w malarstwie był i wierny realizm (analogia do reportażowej, znakomitej fotografii Mistrzaucieczki) tak i było miejsce dla impresjonizmu z jego charakterystycznym, dywizjonistycznym warsztatem... W tej dyskusji przypomina mi się spór klasyka Ingresa z romantykiem Delacroix - dokładnie ten sam klimat... Obaj nienawidzili swego stylu pracy, a jednocześnie wiele od siebie korzystali... reasumując, możemy mieć alergię na pewne rozwiązania warsztatowe, ale powinniśmy obiektywnie dostrzec i docenić umiejętności rywali... to, że ktoś robi nie tak jak nam się podoba nie znaczy że brak mu umiejętności... Nawiasem mówiąc jestem fanem fotografii obydwu panów, każdego w swoim stylu i w swoim klimacie
Szukaj






Odpowiedz z cytatem
Skontaktuj się z nami