Dziś leżąc w błocie fotografowałem rodzinkę wodników. Problem był jeden, a praktycznie dwa: po pierwsze okazało się że z podpiętym telekonwerterem ucinałem ptaszkom to część ogona to nogi więc w czasie fotografowania musiałem go odpiąć (ale ptaki praktycznie nie reagowały zdenerwowaniem), drugi problem to odwzorowanie czarnych małych diabełków (muszę do tematu wrócić). Przepraszam za ilość zdjęć. Pozdrawiam.
1. Mama
2.
3.
4.
5. Rodzinka w komplecie (prócz taty)
6. Face to face
7.
Miłego oglądania